GPA warmińsko-mazurskie – Elbląg, 9 sierpnia 2025




Na sierpniowe rajdy postanowiliśmy wybrać mało znane i rzadko odwiedzane północne rewiry naszego kraju ;) Jednocześnie uwzględniliśmy ryzyko, że jak raz pogoda może zechcieć dopisać (nawet pomimo kapryśnego zwłaszcza w weekendy tegorocznego lata) – i że na podobny pomysł wpadnie wówczas pół Polski. Dlatego przygotowując trasy oparliśmy się piaszczystej pokusie nawołującego z oddali Bałtyku i zamiast na Wybrzeże skierowaliśmy Wasze koła bardziej na Południe. Nie oznaczało to bynajmniej mniejszej porcji atrakcji! Na wydmy rowerami pewnie i tak byśmy nie wjechali, więc żeby poczuć nadmorski klimat i zobaczyć statki – przygotowaliśmy wycieczkę po tropach Kanału Elbląskiego :)

W Elblągu gościliśmy z naszą zabawą po raz drugi – i trzeba przyznać, że znów była to nadzwyczaj udana wizyta! Tym razem Gospodarze postawili na huczne otwarcie, dzięki czemu barwny, ponad 100-osobowy peleton przejechał ulicami miasta z autentyczną pompą – w asyście Policji i Służb Miejskich, na sygnale i kogutach. Pięciokilometrowa runda honorowa przebiegła sprawnie, ale nie za szybko – był czas na pozdrowienia, machanie chusteczkami, pamiątkowe zdjęcia czy filmiki, a nawet i łezkę wzruszenia dla bardziej wrażliwych ;)

Gdy już udało się minąć wszystkie obwodnice, wylotówki i drogi wjazdowe – a przede wszystkim zmierzające po nich nad morze „pół Polski” – to niemal w jednym momencie, jak za dotknięciem czarodziejskiej pompki krajobraz zmienił się całkowicie. Tuż za granicami miasta ruchliwe drogi przeobraziły się w sielankowe ścieżki i rekreacyjne szlaki wręcz stworzone na potrzeby rowerzystów. Zatopione w zieleni łąk i pól, a jednocześnie wystarczająco szerokie i dobrze utrzymane by z przyjemnością pokonywać kilometry. Rankiem czy wieczorem roi się tam od wesoło hałasującego ptactwa, które w ciągu gorącego dnia przeważnie woli skryć się w zaroślach. Niezmiennym elementem otoczenia są za to mosty i mostki, co raz przecinające wody Kanału czy pomniejsze rzeki. I wtedy w głowie zaczyna się kołatać pytanie, co uda się zobaczyć na trasie? Czy będzie okazja obejrzeć przeciąganie statku po trawie, albo choć pomachać płynącym w dole wycieczkowcom?…

Jak zwykle wiele zależało od nastawienia. Szybkościowcy czy Zapaleni Frajdowcy zerkali bowiem dookoła z zaciekawieniem, ale w pierwszej kolejności musieli przecież pilnować szosy i generowanych watów ;) (choć jak wynikało z relacji bezpośrednio zaangażowanych – tempo było odpowiednie, natomiast atmosfera adekwatnie wakacyjna). Z kolei Podróżnicy i Frajdowcy Rekreacyjni podjeżdżali do tematu już bardziej obserwacyjnie i niektórym udało się zobaczyć całkiem sporo! Najwięcej do opowiadania mieli Uczestnicy dystansu MINI, gdzie w zamian za odjęcie kilometrów czekał bardzo przygodowy przejazd między Pochylniami. I tu wyjścia już nie było – trzeba było patrzeć, bo odwracanie wzroku ani chybi groziło wpadnięciem do kanału ;)

A żeby już całkiem nie było wyjścia, to dla wszystkich dystansów i grup szybkościowych zorganizowaliśmy bufet przy Pochylni Kąty (jedynie Podróżnicy na „wy-paśnik” pojechali do zagrody jednego z Uczestników – a na zwiedzanie do Pochylni Buczyniec). Podczas pit-stopu potwierdziło się, że nikomu jakoś szczególnie się nie spieszy – a trasę rajdu można równie dobrze pokonać bez nerwów i w towarzyskim nastroju. Ten „luz w korbach” mógł też po części wynikać z faktu, że o losach sportowej rywalizacji miała w głównej mierze decydować jedna z największych wspinaczek w okolicy (z Komorowa przez Przezmark – i dalej na Północ, po świeżutkim asfalcie). Podjazd z przymrużeniem oka zapowiadany jako 8-kilometrowy Gigant Żuław większej selekcji w peletonie jednak nie uczynił i na lekko zwariowanej serwisówce przy wjeździe do Elbląga można było pooglądać sprinty z grupy (choć pewnie odrobinę już wolniejsze, niż gdyby tego podjazdu nie było). Później dla odmiany można było trochę posłuchać wesołych narzekań, bo tym którzy odczuli trudy etapu to ten końcowy wysiłek niekoniecznie już był na rękę ;)

Wszystkim Uczestnikom pięknie dziękujemy za wspólnie spędzoną sobotę i kolejny świetny rajd po okolicach Elbląga! Gratulujemy Wam osiągniętych wyników i pobitych rekordów (bliższe szczegóły dotyczące sportowej rywalizacji można sprawdzić w tabeli poniżej 🏆👇) – ale przede wszystkim niespożytych pokładów pozytywnej energii i stworzenia znakomitej atmosfery, dzięki którym cały dzień upłynął tak udanie 😃👏💪

Ponadto serdeczne podziękowania składamy naszym Gospodarzom, Patronom i Partnerom cyklu oraz wszystkim, którzy przyczynili się do powodzenia rajdu – na słowa uznania i wdzięczności zasłużyli w szczególności:

=> Gospodarze RajduMiasto Elbląg, Sportowy Elbląg oraz Służby Miejskie, które zaangażowały się w przejazd honorowy na otwarcie rajdu

=> Partnerzy całego Cyklu: Carlsberg Polska (marki ŻATECKY i SOMERSBY), MJProTour – wyjazdy i treningi kolarskie, GOG EyewearDandy Horse WheelsNa Osi – Trening & DietetykaDeli Tire PolskaSport Konsulting / POLAR PolskaEKOI Polska oraz VeloPlanner

=> a także PatroniMinisterstwo Sportu i Turystyki oraz Polska Organizacja Turystyczna




📸 Marek Lewandowski 📸