RACIBÓRZ WŁADCĄ BURZ! – chciałoby się zakrzyknąć po wydarzeniach z pewnej majowej niedzieli. Nie dość, że zupełnie wbrew zapowiedziom synoptyków w zasadzie przez cały rajd panowała bardzo przyjemna pogoda, to jeszcze i dekorację prawie udało się przeprowadzić – co prawda z przerwami i nie do samego końca, ale jednak bez większych strat w ludziach i sprzęcie ;) Chociaż suszenie bramy czy namiotów w warunkach mieszkaniowych wymaga nieco więcej zachodu niż mycie roweru w wannie albo pod prysznicem, ale najwyraźniej też jest wykonalne :)
Oczywiście wątek pogodowy przed startem poruszany był wielokrotnie, a sprawdzanie w telefonach różnorakich aplikacji co chwila przynosiło nowe doniesienia. Im bliżej było jednak rozpoczęcia – tym częściej górę brały kolarskie emocje, a w rozmowach zaczęły dominować tematy rowerowe. W regulowaniu przedrajdowego ciśnienia pomagały też przyjemnie uspokajające tereny Kempingu Obora zarządzanego przez OSiR Racibórz – ławeczki, stojaki rowerowe, wiaty piknikowe i duuużo zadbanej zieleni z powodzeniem pełniły rolę bazy całego wydarzenia.
Na trasie nie brakowało zaskoczeń – zwłaszcza że ze względu na okoliczne roboty drogowe jej ostateczny przebieg niemal do samego końca stał pod lekkim znakiem zapytania! Ale dzięki temu odkryliśmy kapitalną hopkę w lesie między Kornicami a Żerdzinami (po której następowała seria aż do przesady ostrych zakrętów) oraz była okazja bliżej poznać podraciborskie Ocice (co pewnie nieprędko się powtórzy). Dla tych, którzy dotąd z nami tutaj nie jeździli niemałym zaskoczeniem okazał się podjazd serpentyną z Jastrzębia oraz pierwszy z podjazdów na Pogrzebień (ten poprowadzony Drogą Rowerową – wytyczoną chyba głównie z myślą o pieszych i traktorach). Z kolei „stali bywalcy” zapewne z ulgą zauważyli, że po latach dłubania w asfalcie i kombinowania objazdów wreszcie udało się jak trzeba pojechać od bufetu w Krzyżanowicach przez Bluszczów, Rogów, Kokoszyce i Syrynię – i w tej wersji jest to naprawdę fajny i dynamiczny kawałek trasy. Z kronikarskiego obowiązku odnotujmy jeszcze, że w stawce byli również tacy, którym do gustu najbardziej przypadł 17-kilometrowy fragment przez Czechy. W imię przyjaźni Obojga Narodów nie będziemy krytykować tego wyboru, szczególnie że sami dodaliśmy go do przebiegu rundy – i to rozmyślnie!
Ku radości naszej i naszych fotografów peletoniki w większości sunęły w zwartym szyku, choć z upływem dystansu przybywało też jadących w pojedynkę czy w duetach. Takiemu rozwojowi sytuacji sprzyjał umiarkowanie wymagający, mocno interwałowy charakter całej pętli. Pomniejszych wzniesień czy podjazdów może i nie było wiele, natomiast każdy kolejny nakazywał coraz głębiej sięgać do pokładów zgromadzonej energii. Najbardziej było to widać w drugiej części trasy, szczególnie w drugiej i trzeciej grupie szybkościowej – pierwsza trzymała się mocno niemal do samego końca. I ostatecznie to właśnie nasz owiany słuszną legendą finałowy podjazd pod punkt widokowy na Pogrzebieniu podzielił i jednocześnie pogodził frajdowe towarzystwo stając się areną sportowych zmagań już po raz czwarty. A może gdy przyjedziemy tu ponownie, to na mały jubileusz przywita nas całkiem nowy asfalt….? ;)
Tymczasem pięknie dziękujemy za świetną zabawę oraz wspólnie spędzoną niedzielę – i to wszystkim Uczestnikom, bez względu na wybrany dystans czy zajęte miejsce. Ponadto gratulujemy Wam znakomitej dyspozycji, osiągniętych wyników i uporu w dążeniu do mety! Mamy nadzieję, że Wam również się podobało – i że niebawem będzie okazja, by spotkać się ponownie (na przykład na wartych grzechu etapach podkarpackim czy małopolskim). A gdyby kogoś przypadkiem interesowały cyferki i wyniki sportowej rywalizacji, to można je sprawdzić w tabeli poniżej.
Ponadto serdeczne podziękowania składamy naszym Gospodarzom, Patronom i Partnerom cyklu oraz wszystkim, którzy przyczynili się do powodzenia rajdu – na słowa uznania i wdzięczności zasłużyli w szczególności:
=> Gospodarze Rajdu: Miasto Racibórz oraz OSiR Racibórz
=> Partnerzy całego Cyklu: MJProTour – wyjazdy i treningi kolarskie, Carlsberg Polska (marki GARAGE i SOMERSBY), Dandy Horse Wheels, GOG Eyewear, Na Osi – Trening & Dietetyka, Deli Tire Polska, ADAMOT.pl oraz MARTOMBIKE
=> a także Patroni: Ministerstwo Sportu i Turystyki, Polska Organizacja Turystyczna, Rowerem Przez Polskę oraz Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.
DNF – nieukończenie rajdu
📸 Foto: IGW Studio 📸




























































































































