Nasze tegoroczne harce w południowo/środkowo/wschodniej części Polski zakończyliśmy rajdem w Ostrowcu Świętokrzyskim . Można pokusić się o stwierdzenie, że w pewnym stopniu zafundowaliśmy Wam i sobie „powtórkę z rozrywki” z poprzedniego sezonu – ale choć podobieństw było wiele, to jednak „nic dwa razy się nie zdarza” i różnic też nie brakowało :)
Ziemia Świętokrzyska powitała nas gorąco – i jakkolwiek wydawało się to trudne – jeszcze żarliwiej niż w czerwcu poprzedniego roku. Mając na uwadze ilość rozlokowanych na trasie podjazdów – dzień w siodle zapowiadał się raczej niełatwo, a nawet nieco kłoPOTLIWIE ;) Przedsmak takiego stanu rzeczy objawił się nam już na pierwszej solidnej górce w Ruszkowie, gdzie do zdjęć niezwykle ochoczo pozowali ci najbardziej rekreacyjnie nastawieni do zabawy. Pozy były rozmaite, jak np. dzika jazda w korbach, przepychanie półleżąc, trawers świętokrzyski (czyli w poprzek drogi, na siedząco i z kamienną twarzą); były wywieszone języki, próby jazdy na wyciągu (fotograf pilnował by nikt nie łapał się za klamki, a kierowca studził zapały w przyklejaniu do tylnego zderzaka) – a przede wszystkim mnóstwo chichrania, bo zgromadzona przed startem energia nie zdążyła jeszcze ulecieć. Nagrody za ukończenie tego podjazdu były dwie: Po pierwsze – zawzięcie dopingujące dzieciaki z domu przy szczycie. A po drugie – szosowy rollercoaster między polami, który na zdjęciach wypada znakomicie prawdopodobnie o każdej porze roku!
Szalonych i przepięknych miejsc na tej widokowo urozmaiconej trasie naprawdę nie brakuje, o czym najłatwiej przekonać się przeglądając kolejne slajdy w fotogalerii. Jeszcze zanim trafi się na imponujący jak zawsze Zamek Krzyżtopór (tym razem oblegany bardziej niż zwykle), to świetne kadry można ustrzelić w Łężycach, Modliborzycach czy choćby na mało znanej, ale bardzo ciekawej drodze pod zamek z Boduszowa, która rozpoczyna się od ciasnego i stromego podjazdu wąwozem. Do takich zupełnie łatwych nie należą także pagórki w rejonie Bogorii, z tym że akurat te fragmenty w dużej mierze są przyjemnie zacienione, a fragment przez Wolę Malkowską naszym zdaniem zasługuje na miano velostrady najwyższej kategorii
Następnie po tych wszystkich leśnych przygodach trzeba było przez Szumsko wdrapać się na Zbelutkę, skąd wiedzie bodaj najszybszy na trasie zjazd. A potem ani się człowiek obejrzy, ledwie machnie tysiąc razy korbą – i już jest w Iwaniskach, do których wraz z włodarzami miasta zaprosiliśmy na bufet i bardzo przyjemny przystanek w trasie :) Szanując kolarską dietę z jednej strony proponowaliśmy banany, izotoniki oraz piwo 0% – ale ze stolika tuż obok kusił swojski chlebek ze smalczykiem, ogóreczki, drożdżowe buły czy kompot z rabarbaru (…) W cieniu namiotów i budynków nikomu przesadnie się nie spieszyło, więc można było spokojnie wysłuchać pierwszych wrażeń z trasy :)
Droga do mety z rynku w Iwaniskach wydaje się przerażająco krótka – i faktycznie niektórym te 35km zabiera ledwie godzinę. Bo niezbyt trudny wjazd na Przełęcz Jeleniowską przesadnie się nie dłuży, a kolejne pagórki mają bardzo przyjemnie progresywny charakter (czyli jak się dobrze rozpędzić, to siłą spokoju można prawie wjechać na następny). Finałowa wspinaczka do Bukowia „straszy” już tylko na początku i w zapowiedziach organizatora, dzięki czemu na finiszu można radośnie i bez większego wysiłku w geście triumfu wyrzucić ręce w górę i dołączyć do wesołego grona celebrujących ukończenie rajdu. Jeśli widzieliście to inaczej lub macie na ten temat inne zdanie – koniecznie dajcie znać!
Natomiast my ze swojej strony pięknie dziękujemy za świetną zabawę i wspólnie spędzoną niedzielę. Oczywiście gratulujemy osiągniętych wyników, pobitych rekordów i wszystkich świeżo zawartych znajomości (bliższe szczegóły dotyczące sportowej rywalizacji można sprawdzić w tabeli poniżej 👇)
Ponadto serdeczne podziękowania składamy naszym Gospodarzom, Patronom i Partnerom cyklu oraz wszystkim, którzy przyczynili się do powodzenia rajdu – na słowa uznania i wdzięczności zasłużyli w szczególności:
=> Gospodarze Rajdu: Miasto Ostrowiec Świętokrzyski, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz Miasto i Gmina Iwaniska
=> Partnerzy całego Cyklu: MJProTour – wyjazdy i treningi kolarskie, Carlsberg Polska (marki GARAGE i SOMERSBY), Dandy Horse Wheels, GOG Eyewear, Na Osi – Trening & Dietetyka, Deli Tire Polska, ADAMOT.pl oraz MARTOMBIKE
=> a także Patroni: Ministerstwo Sportu i Turystyki, Polska Organizacja Turystyczna oraz Rowerem Przez Polskę
ERR – błąd trasy
Piotr Ostachowski / Exploremore














































































































































