GPA świętokrzyskie – Ostrowiec Świętokrzyski, 8 września 2024




Nasze tegoroczne harce w południowo/środkowo/wschodniej części Polski zakończyliśmy rajdem w Ostrowcu Świętokrzyskim . Można pokusić się o stwierdzenie, że w pewnym stopniu zafundowaliśmy Wam i sobie „powtórkę z rozrywki” z poprzedniego sezonu – ale choć podobieństw było wiele, to jednak „nic dwa razy się nie zdarza” i różnic też nie brakowało :)

Ziemia Świętokrzyska powitała nas gorąco – i jakkolwiek wydawało się to trudne – jeszcze żarliwiej niż w czerwcu poprzedniego roku. Mając na uwadze ilość rozlokowanych na trasie podjazdów – dzień w siodle zapowiadał się raczej niełatwo, a nawet nieco kłoPOTLIWIE ;) Przedsmak takiego stanu rzeczy objawił się nam już na pierwszej solidnej górce w Ruszkowie, gdzie do zdjęć niezwykle ochoczo pozowali ci najbardziej rekreacyjnie nastawieni do zabawy. Pozy były rozmaite, jak np. dzika jazda w korbach, przepychanie półleżąc, trawers świętokrzyski (czyli w poprzek drogi, na siedząco i z kamienną twarzą); były wywieszone języki, próby jazdy na wyciągu (fotograf pilnował by nikt nie łapał się za klamki, a kierowca studził zapały w przyklejaniu do tylnego zderzaka) – a przede wszystkim mnóstwo chichrania, bo zgromadzona przed startem energia nie zdążyła jeszcze ulecieć. Nagrody za ukończenie tego podjazdu były dwie: Po pierwsze – zawzięcie dopingujące dzieciaki z domu przy szczycie. A po drugie – szosowy rollercoaster między polami, który na zdjęciach wypada znakomicie prawdopodobnie o każdej porze roku!

Szalonych i przepięknych miejsc na tej widokowo urozmaiconej trasie naprawdę nie brakuje, o czym najłatwiej przekonać się przeglądając kolejne slajdy w fotogalerii. Jeszcze zanim trafi się na imponujący jak zawsze Zamek Krzyżtopór (tym razem oblegany bardziej niż zwykle), to świetne kadry można ustrzelić w Łężycach, Modliborzycach czy choćby na mało znanej, ale bardzo ciekawej drodze pod zamek z Boduszowa, która rozpoczyna się od ciasnego i stromego podjazdu wąwozem. Do takich zupełnie łatwych nie należą także pagórki w rejonie Bogorii, z tym że akurat te fragmenty w dużej mierze są przyjemnie zacienione, a fragment przez Wolę Malkowską naszym zdaniem zasługuje na miano velostrady najwyższej kategorii 👌👌

Następnie po tych wszystkich leśnych przygodach trzeba było przez Szumsko wdrapać się na Zbelutkę, skąd wiedzie bodaj najszybszy na trasie zjazd. A potem ani się człowiek obejrzy, ledwie machnie tysiąc razy korbą – i już jest w Iwaniskach, do których wraz z włodarzami miasta zaprosiliśmy na bufet i bardzo przyjemny przystanek w trasie :) Szanując kolarską dietę z jednej strony proponowaliśmy banany, izotoniki oraz piwo 0% – ale ze stolika tuż obok kusił swojski chlebek ze smalczykiem, ogóreczki, drożdżowe buły czy kompot z rabarbaru (…) W cieniu namiotów i budynków nikomu przesadnie się nie spieszyło, więc można było spokojnie wysłuchać pierwszych wrażeń z trasy :)

Droga do mety z rynku w Iwaniskach wydaje się przerażająco krótka – i faktycznie niektórym te 35km zabiera ledwie godzinę. Bo niezbyt trudny wjazd na Przełęcz Jeleniowską przesadnie się nie dłuży, a kolejne pagórki mają bardzo przyjemnie progresywny charakter (czyli jak się dobrze rozpędzić, to siłą spokoju można prawie wjechać na następny). Finałowa wspinaczka do Bukowia „straszy” już tylko na początku i w zapowiedziach organizatora, dzięki czemu na finiszu można radośnie i bez większego wysiłku w geście triumfu wyrzucić ręce w górę i dołączyć do wesołego grona celebrujących ukończenie rajdu. Jeśli widzieliście to inaczej lub macie na ten temat inne zdanie – koniecznie dajcie znać!

Natomiast my ze swojej strony pięknie dziękujemy za świetną zabawę i wspólnie spędzoną niedzielę. Oczywiście gratulujemy osiągniętych wyników, pobitych rekordów i wszystkich świeżo zawartych znajomości 😃👏🏆 (bliższe szczegóły dotyczące sportowej rywalizacji można sprawdzić w tabeli poniżej  👇)

Ponadto serdeczne podziękowania składamy naszym Gospodarzom, Patronom i Partnerom cyklu oraz wszystkim, którzy przyczynili się do powodzenia rajdu – na słowa uznania i wdzięczności zasłużyli w szczególności:

=> Gospodarze RajduMiasto Ostrowiec ŚwiętokrzyskiMiejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz Miasto i Gmina Iwaniska

=> Partnerzy całego CykluMJProTour – wyjazdy i treningi kolarskieCarlsberg Polska (marki GARAGESOMERSBY), Dandy Horse WheelsGOG EyewearNa Osi – Trening & DietetykaDeli Tire PolskaADAMOT.pl oraz MARTOMBIKE

=> a także PatroniMinisterstwo Sportu i Turystyki, Polska Organizacja Turystyczna oraz Rowerem Przez Polskę 


ERR – błąd trasy



📸 Piotr Ostachowski / Exploremore 📸