GPA lubelskie – Janów Podlaski, 16 lipca 2023




Ciągnie swój do swego! Różne parady pięknych koni Janów Podlaski już widział i gościł – ale takiej defilady lśniących rumaków i dystyngowanych jeźdźców to chyba jeszcze nie! To właśnie tu od święta przybywacie by zatonąć w okolicznych lasach lub na skrzydłach wiatru pomknąć wzdłuż Bugu. Po dwuletniej przerwie taka okazja nadarzyła się już po raz trzeci – i była zdecydowanie najliczniejszą ze wszystkich dotychczasowych!

Kto przyjeżdżał na nasze rajdy w 2019 i 2020 r. z pewnością zauważył, jak przez ten krótki czas wypiękniało centrum miasteczka. Tak, tak – zawsze miało swój urok i swój klimat – ale po rewitalizacji i zagospodarowaniu zieleni zrobiło się jeszcze przyjemniej! Bez obaw można było rozłożyć się na zielonej trawce, przysiąść na licznych ławeczkach lub na kamiennym murku wokół charakterystycznej fontanny, która tego dnia cieszyła się wyjątkowym wzięciem. Bo jeśli w sobotę nad Zalewem w Siemiatyczach było gorąco, to naszą niedzielną bazę rajdu bez żadnej przesady można nazwać zieloną oazą na skraju pustyni.

I choć w lipcowym słońcu można było smażyć jajecznicę, to wyszykowane rumaki wcale nie zamieniły się w stado objuczonych wielbłądów. Mimo panujących warunków – po starcie na łagodnie wymalowane Kresy-Floresy ochoczo ruszyły przed siebie i szybko rozpłynęły się w falującym powietrzu. Widocznie wszyscy liczyli na to, że wiejący od południa wiaterek będzie skutecznie chłodził napędzane siłą mięśni pojazdy. W tej sytuacji przez pierwszych kilkanaście kilometrów zostaliśmy z obiektywem aparatu w gronie Frajdowców Rekreacyjnych, którzy na tym etapie okazywali jeszcze całkiem sporo energii :)

O tym że „łatwo nie będzie” jako pierwsi przekonali się Podróżnicy, którzy nieźle podmęczeni i wysuszeni wrócili już z liczącej 88km porannej pętli, a na widok wody ucieszyli się bardziej niż podczas górskiego etapu w Małopolsce! Po krótkiej regeneracji – i z perspektywą kilkunastu kilometrów jazdy w leśnej gęstwinie w kierunku Białej Podlaskiej – w większości wyruszyli w dalszą trasę. Kłopotów z nawodnieniem nie mieli zapewne Uczestnicy dystansu Rekreacyjnego, który został przedzielony bufetem na dwa niemal równe, 40-kilometrowe odcinki (czyli w sam raz po dwa bidony każdy). Co najwyżej zastanawiać mógł ich fakt, dlaczego na niemal pustej, lokalnej drodze wymaga się od rowerzystów, by zamiast gładkim szerokim asfaltem – jechali wąskim i nie zawsze równym chodnikiem z polbruku…?

Na trasie Sportowej z początku też wszystko wyglądało bardzo obiecująco i optymistycznie. Ot, niedzielna jazda w żwawym, ale jednocześnie nieprzesadnie agresywnym tempie. Chyba we wszystkich grupach bez wyjątku pysznie wypadł lokalny cymesik w postaci odcinka z Rokitna do Białej, a i sam przejazd w ruchu miejsko-podmiejskim (tym razem z wykorzystaniem bardzo sensownej „rowerówki”) nie nastręczył kłopotów. Niestety wśród Zapalonych Frajdowców niemal równo po 50km trasy nastąpiła przykra kraksa, która położyła się cieniem na dalszej części dnia (potem jeszcze u Szybkościowców doszło do „liźnięcia koła” i też nastąpiła wywrotka). Szczęście w nieszczęściu – wszystko wydarzyło się na prostej i równej drodze, bez udziału osób trzecich…

Nie ma co jednak kończyć relacji w minorowym nastroju, bo przecież takie sytuacje się zdarzają, a dla pozostałej około setki Uczestników rajd pod wieloma względami udał się znakomicie i tym razem nawet podstępny most w Kukurykach tego nie zakłócił. Warto też choćby przypomnieć, że prowadząca z Terespola „Nadbużanka” nie straciła nic a nic na uroku i wciąż pozostaje jedną z najładniejszych, najspokojniejszych i najbardziej przyjaznych rowerzystom dróg wojewódzkich w kraju. Również finał w Janowie Podlaskim dostarczył wielu spodziewanych emocji – tym razem chyba wyłącznie już pozytywnych (laureatów dnia znajdziecie w tabeli z wynikami poniżej).

Gratulacje jednakowej wielkości składamy wszystkim Uczestnikom, którzy podjęli niedzielne wyzwanie – nie tylko za osiągnięte wyniki, ale również za radość z jazdy i mocnego ducha walki z rozpływaniem! Na specjalne wyrazy uznania zasługują zwłaszcza ci, którzy gorąca doświadczyli już dzień wcześniej na etapie w Siemiatyczach – a mimo to postanowili przyjechać i posmażyć się z nami ponownie ;) Dziękujemy za wspólnie spędzony dzień – i zapraszamy przy kolejnych okazjach!

Serdeczne podziękowania składamy także za nieocenione wsparcie organizacyjne i rzeczowe:

=> Gospodarzom i Partnerom RajduGmina Janów Podlaski, Kolarska Grupa Bialska oraz Bakalland

=> Partnerom całego CykluMJProTour – wyjazdy i treningi kolarskieDandy Horse WheelsNa Osi – Trening & DietetykaCarlsberg Polska (marki SOMERSBY i GARAGE), GOG EyewearSALCO TherapyDeli Tire Polska i MARTOMBIKE

=> oraz PatronomMinisterstwo Sportu i Turystyki, Polska Organizacja Turystyczna i Rowerem Przez Polskę.

Organizacja wydarzenia została dofinansowana ze środków budżetu państwa – Ministerstwa Sportu i Turystyki w ramach programu „Sport dla Wszystkich” (realizacja zadania publicznego pn. „Ogólnopolskie rajdy rowerowe”). Pełna informacja dotycząca zadania oraz finansowania znajduje się tutaj



📸 Natalia 🙂📸