Zgodnie z wytycznymi naszego rajdowego przewodnika – soboty miały być dla Walczaków, a niedziele lekkie, łatwe i przyjemne. I zasadniczo wszystko by się zgadzało – z tym że na mapie naszych zmagań ktoś niechcący umieścił niepozorne na pierwszy rzut oka Ciężkowice… Miasto i Gmina same w sobie są bez cienia wątpliwości rozkosznie wypoczynkowe, rekreacyjne czy wręcz sielankowe. Ale położenie w sercu Pogórza Ciężkowicko-Rożnowskiego sprawia, że w kontekście jazdy na rowerze określenia „lekko” oraz „łatwo” leżą daleko za siedmioma lasami i siedmioma pagórami ;)
Drugi rok z rzędu podczas etapu małopolskiego mieliśmy okazję się przekonać, jak wiele oferuje ten umiarkowanie znany jeszcze region. Na miejscu mamy nowoczesny Park Zdrojowy, Rezerwat Skamieniałe Miasto czy Małopolskie Centrum Edukacji Ekologicznej (a wkrótce jeszcze Ścieżkę w Koronach Drzew!). A na trasie? A na trasie mamy prawdziwy rollercoaster malowniczych podjazdów i zjazdów – niekiedy krętych, niekiedy zaskakująco stromych, ale przeważnie… cichych i spokojnych ;) Tak więc szum miarowo sunących opon na zmianę przeplatał się z przyspieszonym i nie raz rwanym oddechem, a kolorowe obrazki niejednokrotnie przesuwały się ledwie zauważone (choć na mecie czy bufecie zorganizowanym w gościnnej Gminie Jodłowa wszyscy zarzekali się, że sumiennie podziwiali wszystkie widoczki – a nie tylko umykający spod kół asfalt czy łagodnie kołyszące się plecy kolegów i koleżanek jadących z przodu).
Jak na górskie zmagania ewenementem był sytuacja że większość grup… trzymała się razem. Na czele szlak przecierała trójka uciekinierów, a za nimi zawzięcie podążała spora gromada Szybkościowców. U Zapalonych Frajdowców sytuacja wyglądała jeszcze bardziej zgodnie i przyjacielsko, a kolorowy peletonik liczył nawet kilkunastu zawodników. W najbardziej Rekreacyjnych szeregach chęci do wspólnej jazdy były póki sił starczyło, ale w miarę upływu dystansu odległości pomiędzy stawały się coraz większe… i większe… i większe (aż szczęśliwie pojawiła się meta!). Na dystansie sportowym – pomimo wielu dłuższych i krótszych podjazdów – „dzieła zniszczenia” dokonała tak naprawdę dopiero Wasza ulubiona i otoczona zasłużoną sławą ścianka w Kwiatonowicach. Nie był to co prawda jeszcze koniec przygotowanych tego dnia atrakcji, ale w zgodnej opinii – od tego momentu wszystko stało się jakby prostsze :) Nawet Podróżnikom – którzy mieli już w nogach 175km i ponad 20 podjazdów na ok. 3.000m pionu – zrobiło się lżej na korbie i na fali tego entuzjazmu w okamgnieniu przefrunęli ostatnie 25 km (dystans sportowy liczył w sumie 117 km i 2.000 m pionu, a rekreacyjny 94 km i 1.500 m pionu).
Listę laureatów i komplet wyników można znaleźć w tabeli poniżej, natomiast ogromne gratulacje składamy wszystkim Uczestnikom – najbardziej za fantastyczną atmosferę na trasie, ale również za znakomitą jazdę i osiągnięte wyniki! Dziękujemy za świetnie spędzoną niedzielę – i zapraszamy na kolejne etapy!
W tym miejscu chcemy także serdecznie podziękować Gospodarzom rajdu i Partnerom Cyklu za Wasze wsparcie organizacyjne i rzeczowe:
=> Gospodarzom i Partnerom Rajdu: Gmina Ciężkowice, Park Zdrojowy w Ciężkowicach, Powiat Tarnowski, Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego oraz Gmina Jodłowa,
=> Partnerom całego Cyklu: MJProTour – wyjazdy i treningi kolarskie, Dandy Horse Wheels, Na Osi – Trening & Dietetyka, Carlsberg Polska (marki KARMI i SOMERSBY), GOG Eyewear, SALCO Therapy, Deli Tire Polska i MARTOMBIKE,
=> oraz Patronom: Ministerstwo Sportu i Turystyki, Polska Organizacja Turystyczna i Rowerem Przez Polskę.
Piotr Ostachowski / Exploremore

































































































































































