Zawsze gdy przyjeżdżamy na Podlasie, to potrzebujemy dobrej chwili żeby się przestawić – na lepsze! Mówi się, że czas tu płynie inaczej, spokojniej – a przez to i ludzie tacy… pogodniejsi, mniej nerwowi, życzliwsi :) Nie inaczej było i tym razem, a przecież Siemiatycze z rajdami odwiedziliśmy już po raz trzeci! Oczywiście jak zwykle na wysokości zadania stanęli nasi Gospodarze – Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz Urząd Miasta w Siemiatyczach z Burmistrzem Piotrem Siniakowiczem na czele – którzy nie tylko okazali się pomocni w organizacji, ale przede wszystkim dołożyli starań by wszyscy czuli się znakomicie :)
Znad bardzo rekreacyjnego Zalewu na rzece Kamionce wyruszyliśmy na zupełnie nową trasę. Zamiast jak dotąd zapuścić się pod granicę z Białorusią – udaliśmy się bardziej „wgłąb kraju”, w kierunku Drohiczyna, Ciechanowca i Brańska. Dzięki temu można było przekonać się na własnych kołach, ile w ostatnim czasie przybyło w okolicy świeżutkich asfaltów. Okolicy dodajmy bardzo przyjemnej, wręcz sielankowej – a mimo Kłopotów Stanisławy (i paru innych) wydawać by się mogło nawet, że takiej „bezproblemowej”. Nie zabrakło pięknych i gęstych lasów, jak również łagodnych łąk i pól mieniących się na wiele kolorów (akurat cudownie wybuchnęły słoneczniki, kukurydza, a u kogoś na zdjęciach widzieliśmy też chyba fioletowe połacie lawendy). Ponieważ żniwa w pełni, to do taktu wesoło przygrywały traktory, a kilka razy na powitanie nieśmiało wyjechały też kombajny ;) Łany zbóż po części więc już skoszone i przygotowane do wywozu, a po części jeszcze cichutko szumiące na letnim wietrze. A kto z góry pilnuje porządku? Rzecz jasna bociany!
Ku naszej uciesze atmosfera w peletonie była bardzo towarzyska, a w pierwszej części dystansu w większości czerpaliście radość ze wspólnej jazdy w grupie. Dopiero chyba pojawienie się proboszcza parafii w Dołubowie (zaciekawionego co to za poruszenie pod murem, nieopodal którego urządziliśmy bufet) wywołało u niektórych potrzebę sporządzenia rachunku sumienia i odkupienia grzechów lenistwa ;) Efekty było widać zwłaszcza u Zapalonych Frajdowców, gdzie stosunkowo liczna grupa zaraz po bufecie pękła mniej więcej na pół. Z kolei w grupie Szybkościowców wiele się nie zmieniło, a nieśmiałe próby i próbeńki nie przyniosły specjalnie rozstrzygnięcia. Wszyscy czekali na stosunkowo długi i prowadzący lekko pod górkę finisz, na którym najszybszy okazał się Krzysztof Duszyński (Białystok). Na kolejnych miejscach musieliśmy niestety zaingerować i ręcznie zaprowadzić porządek, bo kilku kolegów mimo naszych próśb i zakazów pomknęło w zapomnieniu lewą stroną jezdni. W tej sytuacji jako drugi sklasyfikowany został Damian Strzała (Sokołów Podlaski), a jako trzeci – Seweryn Kalinowski. Wśród Pań na dystansie sportowym triumfowała Kamila Bujko (Warszawa) przed Natalią Szewczyk (Białystok) i Katarzyną Borowiecką (Radomsko). Na liczącym 170km dystansie podróżniczym też było odrobinę nietypowo, bo wspólnie na metę dojechała aż trójka zawodników i do ustalenia kolejności na podium musieli podmęczone nogi zagonić jeszcze do widowiskowego finiszu, który zakończył się następująco: Hubert Belkiewicz (Parysów), Artur Kubiński (Warszawa), Paweł Kostyra (Garwolin). Dodatkowe wyróżnienie wędruje tu do Ani Kopytowskiej (Warszawa), która przekroczyła kreskę jako czwarta, do tego holując na plecach dwóch umęczonych światem kolegów ;)
Długo by wymieniać wszystkich nagrodzonych (i to wcale niekoniecznie w kategoriach szybkościowych), dlatego w tym miejscu jeszcze raz rzęsiście gratulujemy Wam osiągniętych wyników, ale przede wszystkim pięknie dziękujemy za wspólną zabawę i znakomicie spędzoną sobotę! :)
Ponadto składamy serdeczne podziękowania i ukłony dla naszych Partnerów, którzy wsparli ten rajd organizacyjnie, finansowo i rzeczowo :
Gospodarzom rajdu: Miasto Siemiatycze, MOSiR Siemiatycze
oraz Partnerom Cyklu: Carlsberg Polska (marki KARMI i SOMERSBY), SALCO Therapy, GOG Eyewear, Deli Tire Polska, Radello Sport (marki Sportsbalm i Dextro Energy) oraz MARTOMBIKE.












































































































































