Kolarz na zagrodzie równy wojewodzie! W różnych miejscach już gościliśmy, ale takiego rowerowego folwarku jaki urządziliśmy w Centrum Edukacji Regionalnej i Przyrodniczej w Mniszkach, to chyba jeszcze nie było. Niby wrzucaliśmy linki i zapowiedzi, były też zdjęcia z lotu ptaka – ale zaskoczenie malujące się na Waszych twarzach świadczyło dobitnie, że raczej nie tego się spodziewaliście :) Być może po chłodnej i wilgotnej nocy nie było to jeszcze ulubione miejsce na Ziemi [za to pretekst, żeby spróbować pomidorowej z kawowego automatu – idealny], natomiast relaks w popołudniowych promieniach jesiennego słońca wypadł już sielankowo. Jeśli wspomnimy do tego zalotnie mrugającą pojedynczą kreskę zasięgu sieci komórkowej, bezpieczną odległość od przejawów cywilizacji, czy wysyp eksponatów z arsenału ginących zawodów – to nawet siedząc w domowym zaciszu można sobie łatwo przypomnieć wyjątkowy klimat tego miejsca :)
Po takim wstępie apetyty były spore. Co prawda aby wystartować należało pokonać około 100-metrowy i lekko wznoszący się odcinek kocich łbów (przy których bruki Paris-Roubaix to wygodna ekspresówka), ale z dobrym słowem od Starosty Powiatu Międzychodzkiego Rafała Litke i Szefa Promocji Gminy Międzychód Tadeusza Wienke oraz pod czujnym okiem zatroskanej Gospodyni obiektu Żanety Poszwałd – obyło się bez strat w ludziach oraz sprzęcie ;) Na wszystkich czekała powoli budząca się z porannej szarówki Kraina Stu Jezior – czyli mniej więcej po jednym oczku wodnym na kilometr ;) Kto przyjechał w te rejony po raz pierwszy – z lekkim niedowierzaniem spoglądał na roztaczające się wkoło… wielkopolskie pagórki (po rajdzie słychać było nawet pomruki, że „coś ta trasa podejrzanie trudna”, a ostatni / przedostatni / przed-przedostatni PODJAZD, to już w ogóle „szli na oparach”).
Najwięcej spokoju można było zaznać na porannej pętli Trasy Podróżniczej oraz w gęstwinie cudownie wyciszającej Puszczy Noteckiej. Jednak po bufecie zlokalizowanym na okazałej, pieszo-rowerowej kładce nad Wartą we Wronkach, sytuacja zaczęła wracać do pofalowanej normy. Kwintesencją regionalnego krajobrazu jest podjazd na Łężeczki i roztaczająca się stamtąd panorama wesoło połyskujących jezior z Chrzypskiem Wielkim w tle. Miarowy szum kół łagodnie współgrał z dokazującym w koronach drzew ptactwem, a na otwartej przestrzeni w wielu miejscach można było jeszcze dostrzec przekwitającą kukurydzę czy słoneczniki. Uwadze bardziej uważnych cyklistów zapewne nie uszły też wiatraki, stare młyny czy historyczne zagrody. Kto jednak zdecydował się na jazdę w czołowej grupie musiał przy tym mocniej zaciskać zęby, bo tempo szło solidne!
W kontekście sportowej rywalizacji sprawy potoczyły się niecodziennie i „na papierze” można było odnieść wrażenie, że pierwsze miejsca zostały odniesione „za zasługi”. Nic bardziej mylnego, bo iskry spod kół sypały się obficie do samego końca! A jednak wszystko potoczyło się tak, że trudno wyobrazić sobie piękniejsze zwieńczenie całego sezonu.
Otóż na dystansie sportowym po bardzo mocnym sprincie z peletonu triumfował lider i w efekcie zwycięzca klasyfikacji generalnej, czyli Rafał Borowiecki (Radomsko, Kolarsko-Biegowy Klub Sportowy), za którym finiszowali
Paweł Wiedehoeft (Piotrków Trybunalski) i
Artur Okupnik (Poznań, Pitu Pitu Cycling Club)
Na dystansie podróżniczym najszybszy okazał się walczący do końca o prymat w „generalce” Artur Kubiński (Grupetto Warszawa), za którym linię mety przeciął…
Leszek Kubiński (Kaczory – zbieżność nazwisk ponoć przypadkowa), a niebawem także dumny reprezentant Międzychodu
Maciej Dreger
Z kolei wśród Pań niebywałego wyczynu dokonała Kamila Bujko (Warszawa), która odniosła zwycięstwa we wszystkich 7 tegorocznych startach (!!). Na kolejnych miejscach przyjechały
Ewa Bryant (Wisła) oraz
Anna Janiak (Luboń)
Niecodzienną serię zanotowała też najwyżej sklasyfikowana w tegorocznej generalce Katarzyna Borowiecka, która na każdym z trzech ostatnich etapów… łapała gumę!
Za niezapomniany etap finałowy serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy postanowili spędzić tę niedzielę na zabawie z nami. Gratulujemy Wam osiągniętych wyników, ale przede wszystkim świetnych humorów, pozytywnej energii i bardzo frajdownego nastawienia do jazdy! W tym miejscu pragniemy podziękować również wszystkim, którzy organizacyjnie, rzeczowo i finansowo przyczynili się do powodzenia rajdu
:
Gospodarzom etapu: Gmina Międzychód, Centrum Edukacji Regionalnej i Przyrodniczej w Mniszkach, Powiat Międzychodzki, Urząd Miasta i Gminy Wronki
oraz Partnerom Cyklu: SALCO Therapy, MARTOMBIKE, Carlsberg Polska (marki KARMI i SOMERSBY), GOG Eyewear, Deli Tire Polska oraz Radello Sport (marki Sportsbalm i Dextro Energy).
Za zdjęcia dziękujemy Anna Sawala – fotografia






































































































































































































