Za nieuzasadnione straszenie złą pogodą powinny zostać wprowadzone jakieś kary. Może nie od razu więzienie, ale chłosta albo czasowy zakaz wykonywania zawodu byłyby chyba w sam raz ;) Albo chociaż zadośćuczynienie wobec tych, którzy w planach mieli udział w rajdzie, ale wobec kasandrycznych prognoz postanowili jednak zostać w domu… Dodajmy dla porządku, że nie był to pierwszy taki przypadek w tym roku – oraz że dawno nie mieliśmy tak dobrych warunków do jazdy, jak podczas łódzkiego etapu ze startem i metą u jednego z naszych tegorocznych debiutantów, czyli w Kutnie!
Przy okazji tej wizyty trasą rajdu – zwłaszcza w wersji podróżniczej – postanowiliśmy okrążyć geometryczny środek Polski. Pępek kraju, można powiedzieć! Jeszcze przed startem wszyscy poczuli się więc słusznie wyróżnieni i z zaciekawieniem rozglądali wokoło. Za sprawą czuwającego nad okolicą wesołego diabła Boruty w peletonie dominował mocno frajdowny nastrój, a w krajobrazie Pradolin Bzury-Neru oraz Warszawsko-Berlińskiej najczęstszymi towarzyszami były cisza i spokój, pola wysokiej kukurydzy oraz zabawne nazwy mijanych miejscowości (np. Sobota przed Piątkiem albo inne Przezwiska, Szewce Owsiane czy Mięsośnia). Z kolei na miłośników architektury czekały atrakcje Starego Miasta w Kutnie, klasztor paulinów i zespół zamkowy w Oporowie, charakterystyczna świątynia w Orłowie, a na najdłuższej trasie – imponująca archikolegiata w Tumie i zamek królewski w Łęczycy
Oczywiście przy sprzyjającej temperaturze i lekkim, orzeźwiającym wiaterku tempo przejazdu było całkiem żwawe, a momentami nawet ponadprzeciętnie szybkie. Przed rozwijaniem bardzo wysokich prędkości powstrzymywał nieco techniczny charakter trasy, zwłaszcza w jej środkowej części, gdzie nie brakowało wiraży, zakrętów i nawrotek, a rolę podjazdów przejęły przewieszone nad autostradą wiadukty. Zarówno jednak wśród Pań jak i Panów dominowała zgodna jazda w grupach, a najwięcej ochoty do harcowania w ucieczkach przejawiali tym razem… Zapaleni Frajdowcy. Komplet wyników i zwycięzców w poszczególnych klasyfikacjach można odnaleźć przeglądając tabelę poniżej
Za wspólną zabawę i znakomicie spędzoną niedzielę pięknie dziękujemy wszystkim, którzy nie wystraszyli się złowieszczych prognoz (lub mieli wystarczająco blisko, by zdążyć odpowiednio zareagować i dojechać na start). Serdecznie gratulujemy Wam pozytywnego nastawienia i osiągniętych rezultatów!
Chcielibyśmy także bardzo podziękować wszystkim, którzy przyczynili się organizacyjnie i finansowo do powodzenia rajdu:
Gospodarzom rajdu: Miastu Kutno i MOSiR Kutno
oraz Partnerom Cyklu: MARTOMBIKE, Carlsberg Polska (właściciel marek KARMI, SOMERSBY i ŻATECKY), SALCO Therapy, GOG Eyewear, Deli Tire Polska oraz Radello Sport (marki Sportsbalm i Dextro Energy) – a przy okazji rajdu łódzkiego również dealerowi Citroen SYGUŁA



































































































































