Rajd #10 – świętokrzyskie


Idealna pogoda na rower? Klika chmurek na błękitnym niebie, 20 stopni i ewentualnie lekki wiaterek – najlepiej w plecy. Synoptycy i wszelkiej maści pogodynki zapewniali, że tak właśnie będzie podczas rajdu świętokrzyskiego – zresztą poranek też się tak zapowiadał. “Po śniadaniu” zaciągnęło się jednak na dobre i zamiast kremu do opalania trzeba było nakładać długie rękawki – temperatura w południe osiągnęła zawrotne 14 stopni, a zimne podmuchy potęgowały uczucie chłodu.

Dlatego w trosce o zdrowie i dobry nastrój Uczestników rajdu zarządziliśmy solidną rozgrzewkę! Skarżysko-Kamienną opuściliśmy kierując się na południe, ku mniejszym i większym wzniesieniom Suchedniowsko-Oblęgorskiego Parku Krajobrazowego. Mimo nieszczególnych warunków, każdy widział doskonale, kiedy droga “szła” pod górkę. Niektórzy jednak wciąż kręcili zbyt swobodnie, bezpiecznie schowani w objęciach grupy. Specjalnie dla nich po 17 km przejechaliśmy na drugą stronę drogi S7 i zaprosiliśmy wszystkich na krótką przejażdżkę tutejszą kolejką górską. Ciasno, stromo i kręto – odcinek dobrze znany miejscowym kolarzom szeroko otworzył oczy przyjezdnym. Na szczycie drugiego pagórka nikt już nie potrzebował dodatkowej odzieży i koniec rozgrzewki został oficjalnie odtrąbiony!

O ile w krajobrazie wyraźnie się uspokoiło i zalesiło, to z ciemnych chmur zaczęło przejściowo siąpić i na bufecie regularnie zaczęły pojawiać się pelerynki. Dość powiedzieć, że trzeba aż było 1,5-kilometrowego podjazdu na Widomą w Oblęgorze żeby niebo na dobre zaczęło się przecierać i wreszcie wyszło słońce. Oczywiście napędzana sportowymi emocjami czołówka jechała za szybko i górską premię przekroczyła akurat podczas najmocniej padającego deszczu – na szczęście na zjazdach nikt specjalnie nie ryzykował i wszyscy mogli bezpiecznie pomknąć do mety połykając na deser przepiękny odcinek z Samsonowa do Odrowążka.

Na końcowym punkcie pomiaru czasu jako pierwszy pojawił się duet Sebastian Błażejczyk (Warszawa) i Paweł Gładyś (Skarżysko-Kamienna). Po chwili dojechała kilkuosobowa grupa, z której po zaciętym finiszu podium uzupełnił Cezary Maj (Tuszyn). Gospodarzom jeszcze lepiej powiodło się wśród Pań – najszybsza okazała się bowiem Katarzyna Lipińska (Skarżysko-Kamienna) przed Roksaną Orzyszek (Rydułtowy) i Pauliną Szaryńską (Warszawa).

Podobnie jak przy okazji innych naszych rajdów, tak i tym razem nie zabrakło świetnej atmosfery, rajdowego ducha, a także łez wysiłku i osobistych rekordów (z których zazwyczaj najwięcej radości przysparzały te z napisem “moje pierwsze 100 kilometrów – jeeej!”). Jeszcze raz gratulujemy wszystkim pierwszorzędnego uczestnictwa, ponawiamy wyrażone na mecie indywidualne i grupowe słowa uznania oraz pięknie dziękujemy za wspólnie spędzony czas.

Serdeczne podziękowania składamy również współgospodarzom rajdu (Miasto Skarżysko-Kamienna, Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji w Skarżysku-Kamiennej, Powiat Skarżyski oraz Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego) Partnerom całego Cyklu (MARTOMBIKE, GOGGLE, ALPINBIKE / SPORT ARSENAL) oraz Patronom (Ministerstwo Sportu i Turystyki, Polska Organizacja Turystyczna, PTTK, Rowerem przez Polskę, Magazyn bikeBoard).

 

Foto: Kamila fotografuje