A oto co działo się drugiego dnia naszego wakacyjnego odkrywania tras szczególnie miłych rowerzystom! Zacznijmy od tego, że Miasto i Gmina Nysa znów okazały się szczęśliwe dla kolarskiej braci, a wyczekiwane z takim utęsknieniem słonko ani przez chwilę nie skąpiło promieni zagrzewających do jazdy :) Między innymi właśnie z tego powodu zawsze gościnna Hala Nysa przeżyła tego dnia małe oblężenie, a Burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz miał okazję przywitać i odprawić całkiem liczne grono Frajdowiczów!
Podstemplowaliśmy więc wszystkim dokumenty wyjazdowe i wyruszyliśmy w kierunku południowej granicy kraju. Zamiary tego dnia były dość ambitne, bo choć etap bez wątpienia był „opolski”, to w planach twardo stał też podbój przygranicznego pasa Czech i Dolnego Śląska ;) Liczące 90, 130 i 160km dystanse bez cienia wątpliwości zapewniały wiele zabawy na zjazdach i krętych odcinkach poprowadzonych po relatywnie płaskim terenie – oraz troszkę cierpienia na podjazdach, z których na pierwszy plan wysuwały się Przełęcz Lądecka i Jaworowa (a u Podróżników jeszcze czesko-alpejski Rejviz). Z Waszych relacji i własnych obserwacji wiemy, że o ile wszechobecny cień na podjazdach dawał wytchnienie i do zera minimalizował ryzyko udaru – o tyle na zjazdach płatał figle i psikusy raz po raz podstępnie myląc drogę. Na szczęście głęboko wszczepiona podczas odprawy konieczność zachowania ostrożności spełniła swe zadanie i zainterweniować musieliśmy tylko raz – do tego nie na zjeździe, tylko po pechowym starciu z paskudnym progiem zwalniającym…
Natomiast w czasie drogi ku granicy odkryliśmy pewien sekret – a konkretnie powód Waszych skurczy i objawów przegrzania napędów. Otóż mimo podpowiedzi i zaleceń ZA MOCNO ruszacie! Przecież nie po to dzielimy Was na grupy szybkościowe i puszczamy od najszybszej, żeby potem ta wolniejsza rwała ile sił i doganiała tą szybszą… Oczywiście zgoda, że wysokie tempo jest fajne (a na podjazdach to i nawet bezpieczne!), a przysłowiowy „ogień” dodatkowo rozpala emocje :) Tylko potem mamy sytuację, że mimo bufetu w połowie trasy – do końcowej kreski dojeżdża cień kolarza i prosi o dobicie… Może nie widać tego na zdjęciach – ale obserwując finisz w Kopernikach już tak, nawet bardzo!
Ale to oczywiście tylko tak na marginesie – MOŻE się przyda na PRZYSZŁOŚĆ ;) Najważniejsze, że dobrze się zaczęło i dobrze skończyło – a w trakcie jazdy było się z czego cieszyć i co podziwiać. Bo choć nie jest to żadną tajemnicą, to przejazd u podnóża Gór Opawskich i Gór Złotych (po tamtej stronie zwanych raczej Rychlebskimi) zawsze dostarcza pysznych wrażeń widokowych. Przede wszystkim roztaczająca się wokół przestrzeń – z jednej strony „wygrodzona” elegancko poukładanym i równomiernym pasmem łagodnych gór, a z drugiej błyszczącymi taflami rozłożonych na Nysie Kłodzkiej jezior Nyskiego, Otmuchowskiego i Paczkowskiego. W krajobrazie zazwyczaj dominuje zieleń, ale o tej porze roku przeważało białe złoto rozciągniętych po horyzont łanów zboża. Jesteśmy przekonani, że frakcja nastawiona bardziej turystycznie i rekreacyjnie przeżyła niezapomnianą przygodę dla oczu, ciała i ducha :)
Mamy nadzieję, że mimo trudów etapu udanie spędziliście lipcową niedzielę i będziecie mieli ochotę w niedalekiej przyszłości ją powtórzyć. Dziękujemy Wam pięknie za wesołe uczestnictwo – zarówno to szeroko roześmiane, jak i to dyskretnie zasapane ;) Oczywiście gratulujemy osiągniętych miejsc i wyników (bliższe szczegóły dotyczące sportowej rywalizacji można sprawdzić w tabeli poniżej
👇) – ale przede wszystkim stworzenia super frajdownej atmosfery i wspólną kolarską zabawę :)
Ponadto serdeczne podziękowania składamy naszym Gospodarzom, Patronom i Partnerom cyklu oraz wszystkim, którzy przyczynili się do powodzenia rajdu – na słowa uznania i wdzięczności zasłużyli w szczególności:
=> Gospodarze Rajdu: Miasto i Gmina Nysa, Hala Nysa oraz Samorząd Województwa Opolskiego
=> Partnerzy całego Cyklu: Carlsberg Polska (marki ŻATECKY i SOMERSBY), MJProTour – wyjazdy i treningi kolarskie, GOG Eyewear, Dandy Horse Wheels, Na Osi – Trening & Dietetyka, Deli Tire Polska, Sport Konsulting / POLAR Polska, EKOI Polska oraz VeloPlanner
=> a także Patroni: Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Polska Organizacja Turystyczna
Osobne podziękowania kierujemy do Pań z Centrum Integracji Społecznej w Nysie za przepyszny bigos i mistrzowski makaron z truskawkami!
Grzegorz Witek / IGW Studio ![]()































































































































































