Kto zamawiał prysznic? A dmuchawę kto…?
Rozumiemy, że w tym pędzącym świecie trzeba sobie czasem urozmaicać życie – ale wydawało nam się, że na rundzie rajdu po Kaszubach przeróżnych atrakcji było dość i trochę (i że dodatkowych nie potrzeba). Ale może nie doceniliśmy Uczestników?
Chociaż o przelotnych deszczach na niedzielę prognozy tu i ówdzie przebąkiwały, to poranek w Kartuzach był bardzo ciepły i pogodny. Na szczęście parkowa część terenu przy Kartuskim Centrum Kultury dawała na tyle cienia, że przedstartowe przygotowania i oczekiwania mogły przebiegać w bardzo przyjemnych temperaturach. Co prawda niektórym momentami robiło się gorąco – ale to głównie na myśl o wyzwaniach, jakie czekały tego dnia na trasie ;)
Wbrew bowiem obiegowej opinii o płaskim jak stół Pomorzu tutejsze Pojezierze naszpikowane jest mniejszymi i większymi pagórkami, których pokonywanie dostarcza mocno odczuwalnych doznań – i to nie tylko o charakterze krajobrazowym (trasa Sportowa zaliczyła ok. 1250m wzniosu na 115km, Rekreacyjna ok. 750m / 82km, a Podróżnicza niespełna 2000m / 205km). Pewnie dało się to wszystko ułożyć łatwiej – bez Wieżycy (poprzedzonej tryptykiem Kolano-Piekło-Niebo), bez jednej czy drugiej Huty (do wyboru – Bąckiej, Starej albo Nowej), a może nawet i bez Złotej Góry (na której akurat prażyło niemiłosiernie)… Tylko że każdy z tych podjazdów z osobna niczego nie zmienia – a zebrane razem jakoś nieustannie dają w kość…
Na osłodę tak wytyczonej pętli pozostają niezapomniane wrażenia widokowe – a dokładniej cała plejada wrażeń! W czerpaniu radości nie przeszkodziła więc ani kumulacja wzniesień, ani chwilowe załamanie pogody, ani hulający tu i ówdzie wiatr. Zresztą podczas krótkiego postoju na bufecie na wiatr mało kto się uskarżał – co oznacza, że albo cały czas wiało w plecy, albo w zgodnie kręcących grupach nie była to okoliczność szczególnie dokuczliwa. Najwyraźniej z każdym rajdem rośnie przewaga optymistów nad maruderami – ewentualnie fizyczna dyspozycja osiąga już takie poziomy, że żadne przeciwności okazują się niestraszne :)
Co więcej – dopóki mieliśmy Was na oku i przemykaliśmy z aparatem pomiędzy kolorowymi peletonikami, to prowadziliście się całkiem ładnie, a gwar rozmów i szum stadnie pędzących gum wesoło rozbrzmiewał po okolicy. Nie wiemy zatem co sprawiło, że na finiszową kreskę wpadaliście przeważnie pojedynczo. Nie tylko ani razu nie wjechała żadna większa grupa – nie było nawet sytuacji, w której linię mety w jednym czasie przecięły więcej niż 3 osoby! Raczej nie przyczyniła się do tego finałowa zmarszczka na wjeździe do Kartuz ani oczekiwania na zachód słońca, więc…? Może tak się umówiliście? A może to te słynne „marginal gains”?…
Jakie by tego nie były powody – summa summarum z postawionymi na starcie zadaniami poradziliście sobie wyśmienicie, wobec czego pięknie dziękujemy za wspólną niedzielę w iście frajdownym stylu i atmosferze ! Wszystkim Uczestnikom gratulujemy osiągniętych rezultatów, pobitych rekordów i ogólnie znakomitej dyspozycji (bliższe szczegóły dotyczące sportowej rywalizacji można sprawdzić w tabeli poniżej 👇)
Ponadto serdeczne podziękowania składamy naszym Gospodarzom, Patronom i Partnerom cyklu oraz wszystkim, którzy przyczynili się do powodzenia rajdu – na słowa uznania i wdzięczności zasłużyli w szczególności:
=> Gospodarze Rajdu: Gmina Kartuzy i Kartuskie Centrum Kultury
=> Partnerzy całego Cyklu: MJProTour – wyjazdy i treningi kolarskie, Carlsberg Polska (marki GARAGE i SOMERSBY), Dandy Horse Wheels, GOG Eyewear, Na Osi – Trening & Dietetyka, Deli Tire Polska, ADAMOT.pl oraz MARTOMBIKE
=> Patroni: Ministerstwo Sportu i Turystyki, Polska Organizacja Turystyczna oraz Rowerem Przez Polskę.
GOLD | rent.pl oraz Paweł Niklas

























































































































