GPA dolnośląskie – Wleń, 11 września 2022



Po Małopolsce i Podkarpaciu w naszej zabawie przyszedł czas na Dolny Śląsk i trzecią w tegorocznej edycji bitwę o pagórki! W zależności od dystansu do zdobycia było 1.400, 2.000 lub 2.700 metrów przewyższenia – czyli jak na krajowe warunki całkiem sporo :) Nie cyferki miały być tu jednak najważniejsze a wrażenia krajobrazowe, bo Izera z Doliny Bobru widokowo zapowiadała się wprost przepysznie. Chcieliśmy przy tym pokazać, że Sudety Zachodnie to nie tylko Karpacz, Świeradów-Zdrój (przez który przemknęliście z prędkością światła), Szklarska Poręba czy Jelenia Góra (które minęliśmy boczkiem-boczkiem). Otóż znakomitą bazą do eksploracji tutejszych terenów (zwłaszcza w rytmie „slow & happy”) jest przepięknie położona Gmina Wleń, której sercem jest urokliwie miasteczko z ciekawą historią, BARDZO starym Zamkiem Lenno, Pałacem Książęcym czy imponująca zaporą wodną w Pilchowicach 😍

Jakkolwiek ze względu na kapryśną aurę zapowiadanych pocztówkowych panoramiksów trochę poskąpiło, to tutejsze drogi mają tą niepodważalną zaletę, że stanowią atrakcję samą w sobie. Serpentyny z Jagniątkowa czy Szklarskiej, zjazd „po pieronie” Drogą Sudecką, kamienne mosty i tunele, leśne przecinki (jak np. ta do Grudzy) czy wreszcie mniej lub bardziej wymagające hopki i płaskowyże – to wszystko robi wrażenie bez względu na pogodę (choć przy odpowiednim kolorze nieba, suchych spodenkach oraz przyjemnie muskających promieniach słońca – pewnie jeszcze większe). Na pocieszenie Uczestników co do zasady padało sporadycznie, a miejscami nawet się przejaśniało. Co więcej, frajdownie nastawiona zgraja szybko odnalazła masę pozytywów w fakcie, że kolarskie procenty pokonywane są w lekkim chłodzie – a nie w 35-stopniowym upale ;) W tej sytuacji wyrazy zadowolenia wprost nie schodziły z lekko umorusanych twarzy, czego niezbite dowody odnajdziecie na poniższych zdjęciach!

W kontekście sportowej rywalizacji na tak wymagającej trasie nie ma przypadków – kilkukilometrowe podjazdy brutalnie weryfikują bowiem aktualną dyspozycję, a zyski i straty idą w dłuuugie minuty czy nawet godziny. Zgodnie z przewidywaniami trasę na dystansie sportowym najszybciej pokonał 🏆Wojciech Zieliński, ale że jest zawodnikiem ścigającym się regularnie i z licencją PZKol, to jechał „poza konkurencją”. Do połowy dystansu dzielnie koła dotrzymywał mu jadący jak zwykle 100% serduchem 🥉Dawid Koza, ale w ogólnym rozrachunku lepiej siły rozłożyli 🥇Sławomir Sidorski i 🥈Bartłomiej Grodecki, którzy na ostatniej ściance rozegrali między sobą emocjonujący finisz. Na dystansie podróżniczym zgodność panowała jeszcze większa, bo na finałowe metry wspólnie dotarło 3 zawodników, którzy dopiero tam postanowili ustalić kolejność dnia – 🥇Jonatan Garbacz, 🥈Jarosław Kołodziejczyk i 🥉Tomasz Ścisło. Ponadto szczególne słowa uznania wędrują do 🥇Ewy Kukier – która ostatecznie jako jedyna z Pań podjęła wyzwanie pokonania trasy 125km (pozostałe koleżanki tym razem wybrały dystans MINI) – a także do 🏆Mateusza Polaszka, który zazwyczaj jeździ u nas MINI albo PRO, ale na rajdzie dolnośląskim postanowił sprawić sobie miłą odmianę i cały boży dzień spędził na dystansie podróżniczym! 👏

Pięknie Wam dziękujemy za wspólnie spędzoną niedzielę i znakomitą zabawę na sudeckich ścieżkach. Gratulujemy osiągniętych wyników, startowej odwagi – a przede wszystkim wyjątkowej atmosfery jaką tworzycie swoim uczestnictwem. Ze swojej strony kolejny raz bardzo dziękujemy za uszanowanie naszego apelu o rozsądne szybkości i ostrożność, zwłaszcza na zjazdach – cieszymy się niezmiernie, że etap zakończyliśmy w komplecie i bez niepotrzebnych zdarzeń 😊👏

Serdeczne podziękowania składamy również wszystkim, którzy przyczynili się organizacyjnie i finansowo do powodzenia rajdu, w szczególności naszym Gospodarzom, czyli Gminie Wleń oraz Partnerom Cyklu: MARTOMBIKESALCO Therapy, Carlsberg Polska (marki KARMI SOMERSBY), GOG EyewearDeli Tire Polska oraz Radello Sport (marki Sportsbalm i Dextro Energy).


L – Zawodnik z licencją, ERR – błąd trasy


Za zdjęcia dziękujemy 📸 Bartosz Bober Fotografia 📸