Rajd VIII – woj. podkarpackie


Pogórze Przemyskie

Dybawka / Krasiczyn – nowy termin! – 19 lipca (start o g. 11)

Baza rajdu: Zamek Krasiczyn (wjazd przez bramę Hotelu)


Uwaga – ze względu na zamknięcie drogi zmianie uległa końcówka trasy!



Z podkarpackim etapem naszej zabawy wracamy na Pogórze Przemyskie! Na poszukiwania ukrytych przed codziennością malowniczych krajobrazów – dodatkowo okraszonych cieniem wysiłku i nutą sportowych emocji – wyruszymy spod słynącego z wyjątkowej urody Zamku w Krasiczynie. Planowana runda powiedzie drogami wciąż mało znanymi szerszej publiczności i niewątpliwie będzie należała do tych najbardziej wymagających. Jakkolwiek kilka solidnych podjazdów nie powinno stanowić zbyt wielkiej przeszkody nawet dla okazjonalnych kolarzy, to już tempo ich pokonywania może się tu bardzo różnić ;)

Oczywiście od każdej reguły są wyjątki – ale po kolei. Zacznijmy od tego, że łudząco podobna trasa stanowiła arenę naszych wesołych zmagań dwa lata temu. Skoro jednak pojawiła się możliwość pokazania nowych miejsc, to chętnie ją wykorzystamy do wprowadzenia drobnych urozmaiceń. W ten sposób z raz przejechanego już śladu odbijemy dwukrotnie i w efekcie zyskamy niemal 30 zupełnie odmiennych kilometrów. Ponadto, znacząco dzięki temu zwiększymy też udział odcinka przebiegającego po przepięknych drogach Nadleśnictwa Bircza (czyli poza oficjalnym ruchem samochodowym) oraz niewinnie podmienimy ze dwie górki ;) O jednej być może nawet ktoś gdzieś słyszał – oto bowiem na trasie rajdu pojawi się Kalwaria Pacławska!*

Mniejszych i większych hopek tego dnia nie zabraknie – umownie przyjmijmy, że na pełnym dystansie jest ich 9 (po zmianach 8), a jedna fajniejsza od drugiej! Wszystkich opisywać nie będziemy, ale na przykład taka Kalwaria Pacławska trzyma sztywno i konkretnie (2,1 km, średnio 9%), a z kolei Arłamów – wręcz przeciwnie (10 km, śr. 3%). Przez nadleśnictwo w pobliżu Birczy (Ostra Kiczerka – 3,2 km, śr. 6%) wjazd odbywa się „schodkami” – trzykrotnie stawia do pionu, ale na „półpiętrach” można łapać oddech, a w razie potrzeby nawet napić się wody. Kawałek dalej pojawi się klasyczna serpentynka, od której rozpoczyna się Krępak (zwany również Korzeńcem – 2,2 km, śr. 6%). Z niewiadomych przyczyn jakby wolniej mija fragment z Olszan przez Zalesie, choć na 3,2 km „do zdobycia” jest ledwie 140 m wysokości (śr. 4,4%)… I na koniec pączek w maśle, czyli Mur na Dybawkę! To jest rampa, która sama wciąga! Raptem 300 metrów i jedynie 2 minutki mięciutkiego kręcenia – przy akompaniamencie dopingu i nawoływań (żeby tak już może kończyć, bo kuchnia stygnie!) Odtąd droga na metę prowadzi już głównie w dół, z krótkimi przerwami na niewielkie zmarszczki. Ze względu na prowadzone remonty – dodatkowo skomplikowane przez ostatnie obfite opady – końcówka trasy musiała ulec zmianie. Tym razem nie pojedziemy niestety przez Zalesie i nie będzie okazji do triumfu na końcu Muru na Dybawce, gdyż droga ta została czasowo zamknięta. W Olszanach pojedziemy dalej DK-28, przez Śliwnicę wprost do Krasiczyna. Finisz będzie więc relatywnie płaski, a ostatnia na trasie hopka (niezbyt zresztą wymagająca) prowadzi właśnie z Olszan do Śliwnicy.

W końcowym rozrachunku długość trasy w wersji podstawowej wyniesie ok. 115 km (ok. 2.000m całkowitego przewyższenia). Dla poszukujących wyzwań nieco mniejszego kalibru dostępny będzie też wariant skrócony do 77 km i pozbawiony największych trudności (łącznie ok. 1.000m przewyższenia).

*Kalwaria Pacławska jest podjazdem bardzo wymagającym – wszystkim Frajdowcom Rekreacyjnym proponujemy pominięcie tego podjazdu i na tym odcinku przejazd trasą wariantu MINI.

Po rajdzie zapraszamy wszystkich Uczestników na posiłek regeneracyjny, dekorację i wręczenie nagród w przeróżnych klasyfikacjach, a także do kuluarowych rozmów oraz do „frajdownego sklepiku”, w którym będą dostępne elementy naszej odzieżowej kolekcji (stroje kolarskie, potówki, czapeczki, buffy, rękawki, skarpetki, t-shirty, bidony…). Zachęcamy też do zapoznania się z ofertą Zamku Krasiczyn :)

Dla Uczestników przewidziane są atrakcyjne nagrody i upominki, m.in.:

  • pierwszorzędne stroje i akcesoria kolarskie z kolekcji zaprojektowanej specjalnie na nasze Rajdy przez MARTOMBIKE,
  • przeciwsłoneczne okulary spod znaku sportowej elegancji od GOGGLE,
  • wytrzymałe i nieznoszące przebić opony Deli Tire,
  • poręczne i przydatne uchwyty na telefon FINN, na co dzień do kupienia w AlpinBIKE,
  • pamiątkowe medale, puchary i niespodzianki – od nas i od naszych Gospodarzy, czyli Sołectwa Dybawka, Zamku Krasiczyn oraz Powiatu Przemyskiego :)

Nagrody i upominki wręczamy w różnych kategoriach – nie tylko dla najszybszych! :)

Uwaga! W związku z zagrożeniem koronawirusowym, w trakcie wydarzenia obowiązują przepisy i zalecenia dotyczące zachowania dystansu społecznego oraz zakrywania ust i nosa – w szczególności podczas przebywania w przestrzeni publicznej przed rozpoczęciem i po zakończeniu rajdu.

Ponadto – zabrania się udziału w rajdzie osobom z podejrzeniem lub objawami wirusa COVID-19, jak również podlegającym kwarantannie.


Podsumowanie / co warto wiedzieć / na co zwrócić szczególną uwagę:

⇒ do porannej rejestracji zgłaszamy się każdorazowo – jeśli ktoś ma już numer z poprzedniego dnia czy rajdu, to nie odbiera pakietu, tylko „melduje się” w celu odznaczenia na liście startowej;

⇒ numery startowe montujemy w sposób widoczny z przodu na kierownicy (najlepiej przed linkami) – nie obcinamy, nie zaginamy, nie chowamy do kieszeni, na sztycę podsiodłową, na bok widelca, ani na później. Otrzymane trytytki można łączyć, przeplatać, docinać – choć w 97,5% przypadków wystarczą dwie zwykłe :)

⇒ rajd rozgrywany jest w warunkach otwartego ruchu drogowego – Uczestników obowiązują przepisy kodeksu drogowego i w żaden sposób nie są uprzywilejowani względem pozostałych użytkowników dróg. W szczególności zabrania się jazdy „całą szerokością” – w kolumnie jedziemy w parach lub pojedynczo, ponadto wzajemnie pilnujemy dyscypliny w grupie i nie utrudniamy życia innym. Jako Organizatorzy na trasie asystujemy i pomagamy, ale jednocześnie wykluczamy łamiących przepisy czy stwarzających zagrożenie.

⇒ w miastach/miasteczkach, przy skrzyżowaniach czy przejściach dla pieszych oraz w pozostałych „ruchliwych” miejscach ZWALNIAMY, wzajemnie sobie POMAGAMY i dbamy o BEZPIECZNY PRZEJAZD – unikamy ewentualnych zagrożeń, nagłych manewrów i niepotrzebnej nerwowości (nie gonimy też i nie uciekamy);

⇒ podczas rajdu priorytetem nie jest sportowa rywalizacja, ale FRAJDOWNA ATMOSFERA i BEZPIECZEŃSTWO. Prosimy mieć na względzie, że „Szybkościowy” wcale nie są ani najliczniejszą, ani najważniejszą grupą Uczestników. Jednocześnie – nikogo za koła trzymać nie będziemy, ale apelujemy o rozsądek i zachowanie adekwatne do formuły wydarzenia. Trasa liczy dobrze ponad 100 km, a długimi odcinkami jest bezpiecznie i niekolizyjnie – kto ma ochotę, to właśnie wtedy może się „pościgać” :)

⇒ … czego by jednak o „ściganiu” nie mówić i nie pisać, to w przypadku takiej trasy o wyniku sportowej rywalizacji zadecydują przede wszystkim różnice na podjazdach. Prosimy o tym pamiętać – i w szczególności NIE URZĄDZAĆ karkołomnych pościgów na zjazdach;

trasa o mocno pagórkowatym profilu, z wieloma wyraźnymi podjazdami i zjazdami, bardzo wymagająca fizycznie, a na większości zjazdów również technicznie;

nawierzchnia: asfaltowa, przeważnie bardzo dobra lub dobra. Niekiedy są to jednak boczne drogi – trafiają się pozostałości po pracach rolniczych i leśnych, a po opadach zbiera się żwir czy piasek (w lasach widać też efekty zwózki drewna). Choć dłuższych odcinków o pogorszonej nawierzchni w zasadzie brak, to pojedyncze dziury oczywiście wszędzie mogą się zdarzyć. Jednak w przypadku tej trasy, faktycznie większym „utrapieniem” niż ubytki nawierzchni jest to, co zostało na drogę naniesione (zwłaszcza po ostatnich deszczach) – czyli żwir, kamyki, piasek / błoto i wióry drzewne;

2 odcinki o wyraźnie innej nawierzchni:

  1. Przejazd przez Stare Miasto w Przemyślu – bruk na odcinku 1 km.
  2. Ostatni fragment w Nadleśnictwie Bircza, tj. Rezerwat Reberce – Lądowisko Arłamów (km 91-93) – przełomy. W kilku miejscach droga jest popękana w poprzek – powstały uskoki, a nawet znaczące ubytki. Generalnie niegroźne, ale w 4-6 miejscach warto uważać (objechać lewą stroną bądź przeskoczyć).

⇒ natężenie ruchu: generalnie niewielkie, a przez ok. 20 km w ogóle żadne; większego ruchu można spodziewać się w Przemyślu, na dojeździe z Krasiczyna do Przemyśla, a po wymuszonej zmianie trasy – również od Birczy do Krasiczyna (nie jest to jednak absolutnie ruch ciągły – raczej umiarkowany).

⇒ niemniej ostrożność zachować należy cały czas, również w stosunku do współuczestników;

⇒ uwaga też na innych rowerzystów, turystów pieszych, mieszkańców oraz… weekendowych kierowców!!

⇒ zachodzi także możliwość spotkania leśnych zwierząt;

⇒ zatrzymanie się na bufecie jest OBOWIĄZKOWE, a odjazd następuje z zachowaniem kolejności przyjazdu. Bufet przewidujemy w Grąziowej, po 67 km. Kilku Uczestników wersji MINI „zatankujemy” albo przy rozjeździe tras w Makowej, albo wcześniej, przy odbiciu na Kalwarię Pacławską (oczywiście uzupełnić wodę będzie mógł tam każdy chętny);

⇒ przysłowiowa „kreska” usytuowana pomiędzy tablicą informującą o wjeździe do Krasiczyna a parkingiem przez Zamkiem. Końcówka trasy jest relatywnie płaska, ale biorąc pod uwagę profil etapu – spodziewamy się Was raczej pojedynczo lub w niewielkich grupkach ;) Co by nie było – pamiętajcie o bezpieczeństwie i fair-play!;

dekoracja rozpocznie się ok. 70 minut od minięcia finiszu przez pierwszych zawodników – w tym czasie można pokibicować kolegom, zrobić rozjazd, zjeść posiłek czy też chwilę odpocząć po wysiłku;

⇒ NIE ŚMIECIMY!! Co wyjechało w kieszonce – po zjedzeniu też się do niej zmieści :) Wszelkie opakowania i odpadki można wyrzucić na bufecie, a potem na mecie;

⇒ potencjalne niebezpieczeństwa:

– boczne drogi bywają wąskie, a pojazd z przeciwka może pojawić się „znienacka” – należy mieć to na uwadze jadąc w parach czy omijając różnego rodzaju „przeszkody”;

– szczególną ostrożność należy zachować na zjazdach – zwiększyć odstępy między Uczestnikami, a prędkość dostosować do panujących warunków i własnych umiejętności – apelujemy o rozsądek i ZABRANIAMY SZARŻOWANIA w jakiejkolwiek postaci; niektóre zjazdy są strome i bardzo strome, kręte i wąskie, a przy tym niepozbawione żwiru czy piasku – nabieranie wysokich prędkości może okazać się dużo łatwiejsze niż wyhamowanie przed wirażem czy nadjeżdżającym z przeciwka samochodem…:

– należy zwracać uwagę na znaki drogowe oraz ostrzeżenia malowane przez nas na asfalcie! Informacje o ograniczeniach prędkości (30-40 km/h), ostrych zakrętach, zwężeniach drogi czy wszystkie inne „wykrzykniki” w zdecydowanej większości przypadków mają tu uzasadnienie – lądowania w pokrzywach stanowią w tym przypadku najmniej dotkliwą „karę” za niepotrzebnie podejmowane ryzyko.

5 odcinków, które KONIECZNIE trzeba sobie wbić do głowy:

  1. Stare Miasto w Przemyślu przejeżdżamy brukiem (1km) – może być ślisko! Przed wjazdem na ten odcinek redukujemy prędkość oraz przełożenie – wjazd w ul. Waygarta jest ciasny, a za zakrętem od razu jest 150m „ścianki”!
  2. Zjazd z Kalwarii Pacławskiej (km 37-40) – mimo iż dość wąski, to początkowo miły, przyjemny i z piękną panoramą. W drugiej części jednak robi się niebezpiecznie – bardzo stromo, z kilkoma ostrymi zakrętami! Dodatkowo deszcz naniósł trochę kamyków i błota – w końcowej części pośrodku uformowała się z tego nawet mini-grobla. I jeszcze jedna rzecz: mostek nad Wiarem nie jest w żaden sposób zabezpieczony – ewentualny poślizg czy nieuwaga nie skończą się na barierkach, tylko w rzece!
  3. Drogi Nadleśnictwa Bircza (km 58-67 i km 85-93) – obowiązuje zakaz zatrzymywania, zakaz wchodzenia do lasu, zakaz wyrzucania czegokolwiek. Szanse spotkania innych pojazdów są znikome – ale są! Leśnicy są świadomi naszego przejazdu, ale jeśli będzie jechał ktoś „obcy”, bez zezwolenia – może przestraszyć się podwójnie. Ponadto uwaga na żwir i wióry drzewne!
  4. Zjazd do Leszczawy (km 81-84) – droga jest szeroka i zwłaszcza w początkowej fazie zachęca do nabierania prędkości. Jednak znajdujący się pośrodku wiraż (mocno oznakowany!) jest kiepsko wyprofilowany i potrafi „wyrzucić”
  5. Zjazd z Woli Korzenieckiej (Lądowisko Arłamów) do Birczy (km 93-98) – w początkowej fazie droga jest bardzo kręta, a 2-3 zakręty dosyć zdradliwe. Dodatkowo może pojawić się żwir – podczas ostatniej powodzi droga została uszkodzona, co widać zwłaszcza po LEWEJ stronie (uwaga na pojazdy nadjeżdżające z przeciwka, które MOGĄ wymuszać pierwszeństwo!). Od pierwszych zabudowań droga się wypłaszcza, a zakręty prostują.


Przebieg trasy należy znać – przynajmniej orientacyjnie. W szczegółowej nawigacji pomocne powinny okazać się zaktualizowane ślady tras udostępnione w formacie GPX (wersja pełna / wersja MINI), ewentualnie do wydruku (poniżej). Trasy będą też oznakowane strzałkami na asfalcie, ale trzeba pamiętać, że w okresach deszczowych / burzowych takie oznakowanie jest słabo widoczne.

Na „wszelki wypadek” przygotowaliśmy też trasę alternatywną – nieco krótszą i nieco łatwiejszą (z Kalwarią Pacławską lub bez, odpowiednio 103 lub 100 km, 1.600 lub 1.400 m przewyższenia).


Gdzie nie oznaczono inaczej – pomimo skrzyżowań, zakrętów, etc. – POZOSTAJEMY NA DRODZE GŁÓWNEJ!!



Dystans: 116 km, łączne przewyższenie: ok. 1.900 m



Dystans MINI: 77 km, łączne przewyższenie: ok. 1.000 m

[wersja MINI przeznaczona jest dla mniej wprawionych rowerzystów oraz tych podchodzących do zabawy czysto rekreacyjnie – nie prowadzimy tu sportowej rywalizacji ani nie wyróżniamy żadnych kategorii. Amatorów szybszej jazdy zapraszamy na pełny dystans!]


Pliki do pobrania: