Rajd XIV – woj. kujawsko-pomorskie


/

Tucholski i Wdecki Park Krajobrazowy, 19 sierpnia 2018 r. (start o g. 11)

Dystans: 118,4 km; łączne przewyższenie: ok. 600 m

W przypadku zainteresowania krótszym dystansem prosimy o kontakt – jeśli „uzbiera” się kilka osób, to możemy też przygotować bardziej rekreacyjną wersję „MINI” o długości 67 lub 80 km (nie publikujemy jej „oficjalnie”, ponieważ nie pokrywa się w wystarczającym stopniu z trasą podstawową).

 

Tuchola i Bory Tucholskie przyciągają nas magnetycznie. Jest w tym regionie (a może w nazwie?) coś takiego, co nie pozwala tak zwyczajnie przejechać obok, bez zatrzymania i zaciągnięcia się tutejszym klimatem. Gdyby spróbować opisać to słowami – pewnie w jednym czy dwóch zdaniach byłoby ciężko. Wówczas lepiej spojrzeć na nowe logo Miasta, które (naszym zdaniem) bardzo udanie spełnia swoje zadanie i zarzuca przynętę wyobraźni. Rajdy są jednak po to, by na własnej oponie przekonać się, czy składana „obietnica o wyjątkowości” ma pokrycie w rzeczywistości.

Cel naszej tutejszej wędrówki – czyli Tucholski, a przy tym i Wdecki Park Krajobrazowy – to przede wszystkim lasy. A w zasadzie „bory”. Często gęste i „głębokie”, a przy tym intensywnie pachnące i… przeważnie wyjątkowo spokojne. W porównaniu do zeszłorocznej trasy postanowiliśmy jeszcze ten krajobraz urozmaicić dodając fragment przemykający malowniczymi obszarami położnymi nieco na południe, w rejonie Świekatowa i Bukowca. Aby tam dojechać, należy „pokonać” znane już atrakcje w Rudzkim Moście i Cekcynie (a także rozgrzewkowy podjazd, który je łączy), a następnie skierować się na Bysław i Lubiewo. Przez pierwszych 30 kilometrów wzrok od podziwiania uroków okolicy odrywa niekiedy droga, która nie jest może zła, ale bywa, że trochę trzęsie. Normalnie pewnie byśmy o tym nie wspominali, natomiast tutaj jest po temu okazja – otóż dalsza część trasy (tak od Zalesia Królewskiego, czyli ponad 90 km!) to już asfalt pierwszorzędnej jakości, który szybko puszcza w zapomnienie ewentualne dotychczasowe niewygody.

W krajobrazie z początku dominować będzie polne złoto, doprawione zielenią najpierw łąk, a potem lasów. Domieszki błękitu dostarczą jeziora i ciągi wodne – najpiękniejszy widok rozciąga się chyba na jez. Żur w Tleniu, ale i przekraczanie Wdy w Gródku czy Brdy w Rudzkim Moście robi sympatyczne wrażenie. Sielankowo prezentuje się zalew nad jez. Cekcyńskim – gdzie urlopowicze wypoczywają całymi rodzinami – no i oczywiście tucholski Głęboczek, nad którym warto odsapnąć już po rajdzie. Wszystkiemu będzie się można przypatrywać w ciszy i spokoju, albowiem ruch samochodowy powinien być niewielki, a nawet znikomy (za wyjątkiem krótkich odcinków po drodze wojewódzkiej nr 240, która dla odmiany jest bardzo ruchliwa).

Cała trasa liczy 124 km [UWAGA! W związku z zamknięciem drogi Rudzki Most – Cekcyn trasa została nieznacznie zmodyfikowana i skrócona do 118 km] i w przeważającej części ma płaski charakter. Ale żeby nie było tak całkiem nudno – po drodze trafi się też kilka hopek, na swój sposób nawet dość zaskakujących. I choć te wypukłości terenu trudno nazwać „Podjazdami”, to kręcenie przez Gródek, Osie, Tleń czy fantastyczny wprost odcinek Wierzchy-Trzebciny będzie cokolwiek falujące. Ten ostatni fragment zmodyfikowaliśmy w stosunku do ubiegłego roku, aby „prosta” wiodąca z Tlenia do Tucholi nie liczyła już 27 niekończących się kilometrów (teraz liczy tylko 20 ;) ), a końcówka była nie tylko piękna widokowo, ale też bardziej zróżnicowana. Wierzymy, że przejazd tego poprowadzonego głębokim borem odcinka może w końcowej fazie rajdu nieco się dłużyć, ale zachęcamy do chłonięcia energii od przyrody, bo jest doprawdy wyjątkowa! A gdy zacznie się już „przerzedzać” i „przejaśniać” będzie to zapewne znak, że zbliża się meta! Zanim jednak każdy będzie miał okazję wznieść ręce w geście tryumfu i udać się na rundę honorową wzdłuż Głęboczka, będzie trzeba pokonać kilka niewielkich pagórków. Sam „finisz” również jest lekko pod górkę – głównie po to, by po chwili (już na uspokojonym oddechu) móc jeszcze raz popatrzeć na okolicę!

A po rajdzie zapraszamy na posiłek regeneracyjny, na dekorację i wręczenie nagród w przeróżnych klasyfikacjach, a także do kuluarowych rozmów oraz do „frajdownego sklepiku” – będą stroje kolarskie, potówki, czapeczki, buffy, rękawki, skarpetki, t-shirty, bidony… – wszystko z naszej kolekcji ;) [UWAGA – nie prowadzimy sprzedaży wysyłkowej!]

Dla Uczestników przewidziane są atrakcyjne nagrody i upominki, m.in.:

  • stroje i akcesoria kolarskie z kolekcji zaprojektowanej specjalnie na nasze Rajdy (!),

 

Podsumowanie / na co zwrócić szczególną uwagę / inne niebezpieczeństwa:

⇒ rajd rozgrywany jest w warunkach otwartego ruchu drogowego – Uczestników obowiązują przepisy kodeksu drogowego i w żaden sposób nie są uprzywilejowani względem pozostałych użytkowników dróg. Jako Organizatorzy na trasie asystujemy i pomagamy, ale jednocześnie wykluczamy łamiących przepisy czy stwarzających zagrożenie.

⇒ w miastach/miasteczkach, przy skrzyżowaniach czy przejściach dla pieszych oraz w pozostałych „ruchliwych” miejscach ZWALNIAMY, wzajemnie sobie POMAGAMY i dbamy o BEZPIECZNY PRZEJAZD – unikamy ewentualnych zagrożeń, nagłych manewrów i niepotrzebnej nerwowości (nie gonimy też i nie uciekamy);

⇒ podczas rajdu priorytetem nie jest sportowa rywalizacja, ale FRAJDOWNA ATMOSFERA i BEZPIECZEŃSTWO; Trasa liczy blisko 120km, a długimi odcinkami jest bezpiecznie i niekolizyjnie – kto ma ochotę, to właśnie wtedy może się „pościgać” :)

wersja MINI [o ile będzie, bo chętnych nie widać] przeznaczona jest dla mniej wprawionych rowerzystów oraz tych podchodzących do zabawy czysto rekreacyjnie – nie prowadzimy tu sportowej rywalizacji. Amatorów szybszej jazdy zapraszamy na pełny dystans!;

⇒ trasa o dość płaskim profilu, z kilkoma niewielkimi wzniesieniami; umiarkowanie wymagająca fizycznie i dosyć łatwa technicznie;

⇒ nawierzchnia: asfaltowa, w większości dobra i bardzo dobra, a od ok. 30 kilometra wręcz znakomita; ewentualne przeszkody mogą pojawić się podczas wyjazdu z Tucholi, która na tym odcinku jest intensywnie remontowana; pogorszona nawierzchnia występuje też w okolicach Bysławka oraz Lubiewa, ale są to krótkotrwałe fragmenty; pojedyncze dziury oczywiście wszędzie mogą się zdarzyć… choć nie powinny! ;)

⇒ natężenie ruchu: na głównych drogach umiarkowane, na bocznych – niewielkie; w związku z remontem, okresowo wzmożony ruch możliwy jest na DW 240 – zarówno na wyjeździe z Tucholi (aż za Szumiącą), jak i na trzykilometrowym odcinku Bramka-Plewno (w środkowej części trasy);

⇒ na trasie występuje po kilka lewoskrętów oraz dróg z koniecznością ustąpienia pierwszeństwa – w większości są one na obszarach z dobrą widocznością i znikomym natężeniem ruchu, ale ostrożność zachować należy cały czas (również w stosunku do pojazdów rolniczych);

⇒ choć ryzyko wystąpienia jest niewielkie, to ze względu na możliwy ruch turystyczny zwiększoną czujność radzimy zachować w pobliżu niektórych mijanych miejscowości, jak np. Drzycim, Gródek, Osie, Tleń, ewentualnie Świekatowo czy Bukowiec – zwłaszcza przy przejściach dla pieszych czy w okolicach parkingów;

⇒ rajd kończy się w miejscu startu, ale „lotny finisz” na podstawie którego sporządzona zostanie klasyfikacja rajdu, usytuowany będzie na ostatnim wzniesieniu przed wjazdem do Tucholi, niespełna 2 km przed metą (po 116,5 km, tam gdzie w zeszłym roku);

⇒ zatrzymanie się na bufecie jest OBOWIĄZKOWE, a odjazd następuje z zachowaniem kolejności przyjazdu.

potencjalne niebezpieczeństwa:

– wyjazd z Tucholi – ponieważ droga jest intensywnie remontowana a sytuacja zmienia się dynamicznie, szczegóły odnośnie początkowego fragmentu zostaną przedstawione na odprawie przed startem; z dużym prawdopodobieństwem kilometry te potraktujemy ostrożnie i rozgrzewkowo – możliwe nawet, że „start właściwy” będzie miał miejsce dopiero po minięciu utrudnień;

– na trasie znajduje się kilka przejazdów kolejowych – z zaporami i bez zapór (m.in. Tuchola, Drzycim, Osie, Tleń, Wielkie Gacno). Należy stosować się do znaków i sygnalizacji. Oczywiście obowiązuje BEZWZGLĘDNY ZAKAZ przejazdu w przypadku opuszczonych zapór bądź włączonej sygnalizacji;

– za Drzycimiem, a tuż przed wjazdem do miejscowości Gródek (km 63-64) znajduje się nieco zaskakujący (i przez to niebezpieczny fragment) – droga po zakrętach mocno opada do kanału Wdy, gdzie po wirażu, przed mostkiem, nagle się zwęża; nabierając szybkości należy zachować ostrożność zarówno wobec Współuczestników, jak i nadjeżdżających z przeciwka, szczególnie samochodów!

 

Gdzie nie oznaczono inaczej – pomimo skrzyżowań, zakrętów, etc. – POZOSTAJEMY NA DRODZE GŁÓWNEJ!!

 

Ślady GPX trasy

Pliki do pobrania: