Rajd II – woj. opolskie


Stobrawski Park Krajobrazowy – Kup k./ Opola – 25 czerwca 2017 r.

 

Dystans: 111,8 km (+2,7 km dojazdowe); różnica wzniesień: 235 m

 

Z nawigacyjnego punktu widzenia trasa Rajdu przez województwo opolskie to jedna z prostszych rzeczy, jakie można sobie wyobrazić – mamy JEDEN lewoskręt oraz siedem prawoskrętów. Na 112 km! Ale nie to jest powodem, dla którego zapraszamy Was do wspólnego przemierzenia tego odcinka. Nie jest nim również łagodne ukształtowanie terenu (etap nie jest może ZUPEŁNIE płaski, ale faktycznych podjazdów się tu nie uświadczy).

Wizyta w Stobrawskim Parku Krajobrazowym to przede wszystkim gratka dla miłośników zielonej gęstwiny pachnących lasów, świergotu ptaków i kryjącej się w zaroślach zwierzyny. Dodatkowego uroku dodają tu liczne strumyki i oczka wodne, choć wypatrzyć je można raczej w głębi „Puszczy”, a obecny stan dróg nie pozwala jeszcze swobodnie tamtędy jeździć. Niemniej powstają nowe ścieżki, a dotychczasowe trakty są remontowane – najlepszym tego dowodem droga, przy której wyznaczony został finisz. Niemal 6 km nowiutkiej nawierzchni zachęca do jazdy choćby tylko tam i z powrotem :) Takich odcinków jest więcej, choć są i niechlubne wyjątki (na szczęście krótkotrwałe).

Nie ma jednak obaw, że cały dzień spędzimy tylko w cieniu drzew. Już odcinek z Chróścic do Pisarzowic (i dalej do Lubszy) przebiega pośród łąk skrajem Parku, podobnie jak ten od granicy Rezerwatu Lubsza do Domaszowic. Szczególnie w okolicach Świerczowa można odetchnąć pełną piersią i cieszyć poczuciem przestrzeni – a przy tym obserwować znikających za horyzontem kolarzy (jeśli akurat zechce Wam się przystanąć). Jeśli do tego odpowiednio przyświeci słoneczko, to aż żal będzie stamtąd odjeżdżać (na tą okoliczność mamy na szczęście przygotowane dalsze atrakcje). Natomiast odcinek z Domaszowic do Wołczyna powinien być okazją do podkręcenia nieco tempa wycieczki – chyba, że na wjeździe lub wyjeździe na chwilę zatrzyma Was pociąg… Z kolei Rynek w Wołczynie to najbardziej zurbanizowany punkt naszej trasy, więc po godzinach spędzonych z dala od cywilizacji warto wzmóc ostrożność – tym bardziej, że przejazd jest nieco „poskręcany”.

Po minięciu zapory kolejowej na wyjeździe z Wołczyna pozostanie 28 niczym nieskrępowanych kilometrów jazdy, przy czym pierwsze 6 km można potraktować jako niecierpliwe podskakiwanie przed smakowitym deserem (na podskakiwanie miejsce w sam raz, bo przytrafią się 2 pagórki). Natomiast na 22km przed finiszem wjeżdżamy na powrót do puszczy i… stajemy przed niełatwym dylematem: relaks czy gnanie – oto jest pytanie! Warunki na oba sposoby jazdy są bowiem wymarzone – minimalny ruch, przepiękny las, dobry asfalt (miejscami nawet świetny, choć w środkowej części trafiają się dziurawe, niewyremontowane jeszcze fragmenty)… Zwolennikom wersji rekreacyjnej szczerze polecamy chłonąć przyrodę. Natomiast zwolennikom szybszej jazdy zalecamy zważać na przejściowe ubytki w nawierzchni oraz zachować ostrożność w Zagwiździu (następujące po sobie skrzyżowania w lewo i w prawo – chociaż to my jedziemy „po głównej”) i Murowie (to jednak miasteczko jest…) oraz podpowiadamy, że ostatnie 5.000 m jest równe jak stół i tylko na borsuki trzeba uważać (oraz oczywiście na współuczestników – BEZWZGLĘDNIE!)

Podsumowanie / na co zwrócić szczególną uwagę / inne niebezpieczeństwa:

⇒ trasa łatwa technicznie, o profilu relatywnie płaskim, bez znaczących podjazdów/zjazdów (jedynie od 42km, na terenie rezerwatu Lubsza, droga systematycznie lekko się wznosi osiągając na dystansie 5 km przewyższenie rzędu 30-40m);

⇒ może być gorąco, co w połączeniu z dystansem wymaga regularnego uzupełniania płynów! (bufet będzie na 58. km; w razie potrzeby można poprosić o wodę z któregoś pojazdu „wsparcia technicznego” lub stanąć przy sklepie; UWAGA! Wody nie podajemy w ruchu – należy się zatrzymać!)

⇒ nawierzchnia: asfaltowa, dobra i bardzo dobra; kilka krótkotrwałych odcinków o pogorszonej nawierzchni (trochę wertepów w Chróścicach, a potem remont drogi w kierunku Popielowa – zalecamy jazdę ścieżką rowerową, która jest już gotowa!; w Świerczowie 750m kostki do ronda – można ominąć „ścieżko-chodnikiem”; na powrocie „przez Puszczę” kilka gorszych fragmentów, m.in. Radomierowice-Grabice i w Murowie); pojedyncze dziury oczywiście wszędzie mogą się zdarzyć;

⇒ natężenie ruchu: na głównych drogach umiarkowane, na bocznych znikome – ale ostrożność zachować należy cały czas (również w stosunku do pojazdów rolniczych czy leśnych; możliwe leśne zwierzęta!)

⇒ potencjalne niebezpieczeństwa:

W zasadzie brak. Natomiast:

1) Obowiązuje BEZWZGLĘDNY nakaz zatrzymania przy przejazdach kolejowych w przypadku opuszczenia zapór! (w sumie przez tory przejeżdżamy 3 razy)

2) Droga Chróścice – Popielów jest w remoncie. W niedzielę prac [raczej] nie będzie, ale i tak polecamy jazdę ścieżką rowerową (szczególnie tam, gdzie jest piękny asfalcik)

3) Wołczyn Rynek – przejazd mało intuicyjny, średnio czytelny – ale pozostajemy cały czas na drodze głównej (DK 42). Nie skręcać na Byczynę!

4) Gdzie nie oznaczono inaczej – pomimo skrzyżowań, zakrętów, etc – POZOSTAJEMY NA DRODZE GŁÓWNEJ!