Rajd XII – woj. kujawsko-pomorskie


Tucholski i Wdecki Park Krajobrazowy – Tuchola – 20 sierpnia 2017 r.

Dystans: 101 km; różnica wzniesień: 662 m

 

Lasy, lasy, lasy… A w zasadzie „bory”. W pierwszej (i ostatniej!) kolejności – Bory Tucholskie. A pośrodku – niemniej urokliwe lasy Wdeckiego Parku Krajobrazowego. Są też jeziora i ciągi wodne – najpiękniejszy widok rozciąga się chyba na jez. Żur w Tleniu, ale i przekraczanie Wdy w Gródku czy Brdy w Rudzkim Moście robi sympatyczne wrażenie. Z kolei do rekreacji najlepiej przystosowany jest zalew nad jez. Cekcyńskim, gdzie urlopowicze wypoczywają całymi rodzinami.

Nam jednak w głowie bardziej aktywny i krajoznawczy wypoczynek, a kąpiele i słodkie lenistwo zostawiamy na inną okazję. Podobnie jak pętelkę, która w okolicy podoba nam się najbardziej, ale przekracza 140km. Co zatem można zobaczyć na przygotowanym dystansie? Trasę można podzielić na kilka fragmentów, z których każdy proponuje coś innego. Pierwszy, z Tucholi do Rudzkiego Mostu, traktujemy przede wszystkim dojazdowo, więcej uwagi poświęcając bezpieczeństwu niż otoczeniu. Fragment do Cekcyna ma już do zaoferowania więcej, ale ze względu na popularność wspomnianego wcześniej zalewu – ruch samochodowy może być jeszcze relatywnie spory. Prawdziwa zabawa zaczyna się po 12-13 km, kiedy wokół robi się cicho, spokojnie i można zacząć się wsłuchiwać w leśne życie. A odcinki takie jak przez Zdroje i Wierzchy lubimy najbardziej – ruch minimalny, asfalt odnowiony, teren lekko pofalowany, a widoki piękne!

Gdy za Wierzchami skręcimy w prawo na Lniano, zaszyjemy się jeszcze głębiej w las i stracimy trochę na nawierzchni, by w dalszej części powoli wracać „do cywilizacji”. Zanim jednak zdążymy nabrać wrażenia, że opuszczamy nasze „królestwo”, sytuacja wróci na właściwe tory niedaleko za Drzycimiem. W okolicach Gródka Wdę przekroczymy dwukrotnie – najpierw tą „dziką”, naturalną, a następnie elegancko uformowaną w uregulowany kanał. W obu przypadkach za mostem będzie krótko i ostro „hop do góry”! Gdy po kilku kilometrach wjedziemy na drogę wojewódzką prowadzącą przez Grabową Buchtę, Żur i Osie do Tlenia, krajobraz na szczęście za wiele się nie zmieni. Z czasem przyroda nabierze nawet na intensywności, punkt kulminacyjny osiągając nad jez. Żur w Tleniu. Potem jeszcze tylko przejazd kolejowy (a nuż będzie otwarty!) – i odbicie w prawo na Tucholę.

Finałowy odcinek liczy ponad 27 niezakłóconych niczym kilometrów, w większości płasko poprowadzonych głębokim borem. Tak więc gdy zacznie się „przerzedzać” i „przejaśniać” będzie to zapewne znak, że meta już blisko! Zanim jednak każdy będzie miał okazję wznieść ręce w geście tryumfu i udać się na rundę honorową wzdłuż tucholskiego jez. Głęboczek, będzie trzeba pokonać kilka niewielkich pagórków. Sam „finisz” też jest lekko pod górkę – głównie po to, by po chwili (już na uspokojonym oddechu) móc jeszcze raz popatrzeć na okolicę!

 

Podsumowanie / na co zwrócić szczególną uwagę / inne niebezpieczeństwa:

– trasa technicznie łatwa, niezbyt wymagająca, o profilu lekko pagórkowatym – naprzemiennie występują odcinki płaskie, łagodne zjazdy i podjazdy oraz krótkie „hopki” o przewyższeniach sięgających nawet 50-60m;

– nawierzchnia: asfaltowa, dobra i bardzo dobra; kilka niewyremontowanych jeszcze fragmentów, głównie w początkowej fazie rajdu – do Cekcyna oraz na odcinku Tleń-Lniano – od Drzycimia jest już bardzo dobrze, a miejscami świetnie; pojedyncze dziury oczywiście wszędzie mogą się zdarzyć;

– natężenie ruchu: za wyjątkiem początkowej fazy do Cekcyna – ale ostrożność zachować należy cały czas (również w stosunku do pojazdów rolniczych czy leśnych!)

– potencjalne niebezpieczeństwa:

⇒ na trasie znajduje się kilka przejazdów kolejowych – z zaporami i bez zapór. Należy stosować się do znaków i sygnalizacji. Oczywiście obowiązuje BEZWZGLĘDNY ZAKAZ przejazdu w przypadku opuszczonych zapór bądź włączonej sygnalizacji.

⇒ choć ryzyko wystąpienia jest niewielkie, to na obszarach zwiększonego ruchu turystycznego (Tuchola, Cekcyn, Tleń, Osie, Drzycim/Gródek) należy zachować szczególną ostrożność – zwłaszcza przy przejściach dla pieszych czy w okolicach parkingów.

 GDZIE NIE OZNACZONO INACZEJ – pomimo skrzyżowań, zakrętów, etc – POZOSTAJEMY NA DRODZE GŁÓWNEJ!