Rajd XV – woj. podlaskie


Międzyrzecze Biebrzy i Narwi – Goniądz, 8 września 2018 r. (start o g. 11)

/

Dystans: 118,3 km; łączne przewyższenie: ok. 300 m (płasko)

 

Wersja MINI: 74,2 km; łączne przewyższenie: ok. 200 m (płasko)

[wersja MINI przeznaczona jest dla mniej wprawionych rowerzystów oraz tych podchodzących do zabawy czysto rekreacyjnie – nie prowadzimy tu sportowej rywalizacji. Amatorów szybszej jazdy zapraszamy na pełny dystans!]

 

Jest, jest, jest!! A w zasadzie: są, są, są!! Ponad 5 km świeżutkiego asfaltu, które zastępują blisko 10 najbardziej kłopotliwych kilometrów z zeszłorocznej trasy (choć i ten fragment wyraźnie zyskał przez ten czas na jakości!). Nie, nie chodzi tu bynajmniej o bruki w Tykocinie ;) – te pozostają dalej, w niezmienionej formie (tym bardziej, że są całkiem nowe i wbrew pozorom jest ich raptem niewiele ponad 1km). Mianowicie upragniony dywanik pojawił się na odcinku Trzcianne-Wyszowate, w miejsce dawnej szutrówki. Trzeba z niego koniecznie skorzystać, zanim zostanie rozjeżdżony przez traktory i kombajny. Z drugiej strony pozostaje lekki żal, bo wraz z pojawieniem się nowej nawierzchni chyba bezpowrotnie uleciało już wrażenie, że jest się na końcu świata, gdzie diabeł kury chowa na dobranoc…

Mimo poczynionych oszczędności na kilometrażu (tam oraz wskutek innego rozprowadzenia startu w Goniądzu), łączny dystans uległ skróceniu o… całe 400m :) Wykorzystaliśmy bowiem tę sposobność, aby inaczej narysować kolejny fragment trasy. Zamiast więc skracać przez Rekle i Kulesze-Chobotki, pomkniemy przez Krypno Wielkie – widokowo nam nie ubędzie (a zawsze to coś nowego!), za to jakość asfaltu będzie jeszcze lepsza (świetnie jest zwłaszcza od Krypna do zamku w Tykocinie).

A dlaczego z całego Podlasia proponujemy wycieczkę nad Biebrzę i Narew właśnie? Ponieważ jest to obszar wciąż mało znany „szerszej publiczności”, a przy tym niebywale urokliwy i malowniczy. Piękno krajobrazu ma tu wymiar naturalny, dość surowy, a chwilami nawet tajemniczy. Pełne magii są prześlicznie położone siedliska i osady – jak Goniądz czy Tykocin. Zaczarowanego lasu, przez który biegnie licząca przeszło 30 km Carska Droga, strzegą bagna, mokradła i rozlewiska – na dodatek porośnięte zupełnie inną roślinnością i oferujące zgoła odmienne widoki po północnej i południowej stronie traktu. Z kolei rozległe i otwarte przestrzenie, pośród których leżą Hornostaje, Trzcianne, Bajki czy Osowiec-Wieś i Płochowo, pozwalają odetchnąć pełną piersią i zaczerpnąć namiastkę spokoju w tym pędzącym dookoła świecie. Te wszystkie elementy zebrane razem tworzą niepowtarzalną mozaikę, której rowerowe siodełko jest znakomitym uzupełnieniem.

Pomimo kilku nieznacznych wzniesień czy pagórków, trasa ma zdecydowanie płaski charakter. W pierwszej części przebiega głównie niespiesznie snując się wzdłuż łąk i pól, natomiast w drugiej przed wzrokiem ciekawskich chowa się w gęstym lesie. Jakkolwiek wokół mocno pachnie turystyką i bezwstydną rekreacją, to w praktyce nie widać większych przeszkód, aby dystans pokonywać też w szybszym tempie. Matka Natura pewnie się nie obrazi, chociaż dla ostudzenia zapału (i z pomocą człowieka) przygotowała kilka „niespodzianek”, o których można będzie przeczytać w sekcji na dole strony. „Pędzących po złoto” prosimy o dostosowanie swojej postawy do charakteru naszych rajdów, ale jednocześnie uspakajamy, że ostatnie 10 km – tj. od skrzyżowania za zniszczonym mostem na Biebrzy – stanowi otwarta droga do mety (choć pozostaje jeszcze ustąpienie pierwszeństwa w Osowcu i dwa podstępne zakręty w Płochowie).

Przy tej okazji jak zawsze zachęcamy do bliższego poznania okolicy – możliwości na zagospodarowanie tam kilku dni wolnego czasu jest wiele, szczególnie wiosną, a Goniądz można spokojnie polecić jako świetną bazę wypadową. Nasza „runda” jest stricte szosową alternatywą dla przebiegającego w pobliżu szlaku Green Velo – łączy nas Carska Droga, a w szerszym ujęciu przyklaśnięcie dla koncepcji jego utworzenia (dla sposobu wykonania już mniej, choć trzeba przyznać, że zgodnie z założeniami infrastruktura na szlaku systematycznie się poprawia). Jednocześnie pewnie chcielibyśmy, aby w kwestii turystycznej popularności Międzyrzecze Biebrzy i Narwi pozostało niezmienione jak najdłużej – tak, żeby każdy mógł w tych wyjątkowych okolicznościach przyrody odnaleźć odpowiednio dużą dawkę ciszy i spokoju :)

A po rajdzie zapraszamy na posiłek regeneracyjny, na dekorację i wręczenie nagród w przeróżnych klasyfikacjach, a także do kuluarowych rozmów oraz do „frajdownego sklepiku” – będą stroje kolarskie, potówki, czapeczki, buffy, rękawki, skarpetki, t-shirty, bidony… – wszystko z naszej kolekcji ;) [UWAGA – nie prowadzimy sprzedaży wysyłkowej!]

Dla Uczestników przewidziane są atrakcyjne nagrody i upominki, m.in.:

 

Podsumowanie / na co zwrócić szczególną uwagę / inne niebezpieczeństwa:

⇒ rajd rozgrywany jest w warunkach otwartego ruchu drogowego – Uczestników obowiązują przepisy kodeksu drogowego i w żaden sposób nie są uprzywilejowani względem pozostałych użytkowników dróg. Jako Organizatorzy na trasie asystujemy i pomagamy, ale jednocześnie wykluczamy łamiących przepisy czy stwarzających zagrożenie.

⇒ w miastach/miasteczkach, przy skrzyżowaniach czy przejściach dla pieszych oraz w pozostałych „ruchliwych” miejscach ZWALNIAMY, wzajemnie sobie POMAGAMY i dbamy o BEZPIECZNY PRZEJAZD – unikamy ewentualnych zagrożeń, nagłych manewrów i niepotrzebnej nerwowości (nie gonimy też i nie uciekamy);

⇒ podczas rajdu priorytetem nie jest sportowa rywalizacja, ale FRAJDOWNA ATMOSFERA i BEZPIECZEŃSTWO; Trasa liczy prawie 120km, a długimi odcinkami jest bezpiecznie i niekolizyjnie – kto ma ochotę, to właśnie wtedy może się „pościgać” :)

wersja MINI przeznaczona jest dla mniej wprawionych rowerzystów oraz tych podchodzących do zabawy czysto rekreacyjnie – nie prowadzimy tu sportowej rywalizacji. Amatorów szybszej jazdy zapraszamy na pełny dystans!;

⇒ trasa łatwa technicznie, o profilu relatywnie płaskim, bez znaczących podjazdów/zjazdów;

⇒ nawierzchnia: asfaltowa, w większości dobra i bardzo dobra; pogorszona nawierzchnia występuje na odcinku Wyszowate-Stare Bajki (ok. 1-1,5km), w Tykocinie jest bruk (również ok. 1-1,5km), a w pobliżu Osowca zniszczony drewniany most (wyłączony z ruchu samochodowego); gorsze fragmenty zawiera trasa powrotna wersji MINI na odcinku Wyszowate-Gugny, ale przy bardziej rekreacyjnym charakterze jazdy nie powinno być to szczególnie uciążliwe; pojedyncze dziury oczywiście wszędzie mogą się zdarzyć;

⇒ natężenie ruchu: na głównych drogach umiarkowane, na bocznych – znikome; możliwy zwiększony ruch w Mońkach, Tykocinie, w pobliżu Twierdzy Osowiec oraz… na Carskiej Drodze w przypadku pojawienia się zwierzyny ;) – niemniej ostrożność zachować należy cały czas (również w stosunku do pojazdów rolniczych);

⇒ zatrzymanie się na bufecie jest OBOWIĄZKOWE, a odjazd następuje z zachowaniem kolejności przyjazdu.

potencjalne niebezpieczeństwa:

– w Mońkach (km 12) oraz w pobliżu Twierdzy Osowiec (km 107) znajdują się przejazdy kolejowe z zaporami – obowiązuje BEZWZGLĘDNY nakaz zatrzymania w przypadku opuszczenia zapór;

– przez Tykocin (km 51-52) przejeżdżamy trzymając się głównej drogi (opuszczamy ją wkrótce po zakończeniu brukowanego odcinka – i dopiero tam pojawią się strzałki na asfalcie!);

– STOP w Łopuchowie (km 60) wymaga faktycznego zatrzymania – widoczność na dojeździe jest mocno ograniczona;

– na Carskiej Drodze możliwe dzikie zwierzęta, jednak bardziej niebezpieczne od nich mogą okazać się zachowania pieszych czy kierowców – np. gwałtowne hamowanie czy pozostawienie pojazdu na środku drogi…;

– przez zniszczony most nad Biebrzą (km 108) najlepiej przejść pieszo – może warto rozprostować nogi przed metą? ;)

– w Płochowie (km 112) są dwa nieco niespodziewane, a do tego ciasne i „podstępne” zakręty – uwaga szczególnie na pojazdy nadjeżdżające z przeciwka!;

– rajd kończy się w pobliżu startu – na mostku, przed którym droga nieznacznie się zwęża.

 

Gdzie nie oznaczono inaczej – pomimo skrzyżowań, zakrętów, etc. – POZOSTAJEMY NA DRODZE GŁÓWNEJ!!

 

Ślady GPX trasy:

Pełen dystans

wersja MINI

 

Pliki do pobrania: